Erik Prekop w meczu IV rundy eliminacji Ligi Konferencji strzelił pierwszą bramkę w barwach Górnika Zabrze. Słowacki napastnik Trójkolorowych w ostatnich tygodniach był celem krytyki ze względu na brak skuteczności i marnowane sytuacje podbramkowe. Po premierowym trafieniu 29-latka postanowił wziąć w obronę kapitan Górnika Zabrze, Erik Janża.
Z transferem Prekopa do Górnika wielu kibiców wiązało nadzieje na rozwiązanie problemu z brakiem bramkostrzelnego napastnika. Zabrzańska drużyna już w poprzednim sezonie kreowała mnóstwo sytuacji strzeleckich, ale jedyny napastnik w kadrze - Sondre Liseth nie należał do typowych egzekutorów. Ostatecznie Norweg zakończył sezon z dorobkiem ośmiu trafień i asysty w 35 występach w PKO BP Ekstraklasie i STS Pucharze Polski.
Sprowadzenie na Roosevelta Słowaka, którego Slavia Praga wykupiła przed rokiem z Banika Ostrawa za 3 mln euro miało problem ze zdobywaniem bramek rozwiązać. Tymczasem Prekop potrzebował aż ośmiu spotkań, by w końcu wpisać się na listę strzelców. Krytykowany za swoje wcześniejsze występy napastnik wicemistrza Polski nie czytał artykułów pisanych na swój temat.
- Niczego nie czytam. Tak to już jest w piłce. Kiedy napastnik strzela bramki, jest najlepszy, a kiedy nie strzela, jest najgorszy. Tak samo z bramkarzem, który po jednej interwencji może być top, a po kolejnej - nieudanej - już się z nim jedzie. Po prostu tak to działa. Dla mnie najważniejsze jest to jakie wyniki osiąga Górnik. Kiedy będziemy mieli pierwsze miejsce na koniec sezonu i zostaniemy mistrzem Polski, a ja będę miał zero bramek na koncie, to i tak będę bardzo szczęśliwy - powiedział w rozmowie z serwisem Roosevelta81.pl Prekop.
Dopytywany o powody swojej nieskuteczności napastnik sprowadzony z mistrza Czech odpowiadał: - Dla napastnika bardzo istotny jest ten pierwszy gol - dla pewności siebie. Tak jest zawsze. Kiedy spadnie ci ten kamień z serca i w końcu zdobędziesz pierwszą bramkę, to potem jest już łatwiej.
Od rozmowy - która była przeprowadzona po meczu z Wisłą Kraków - minęły cztery dni, a w meczu IV rundy eliminacji Ligi Konferencji "Preki" trafił do siatki, notując pierwsze oficjalne trafienie w barwach wicemistrza Polski. niedługo Słowak został jednak zmieniony przez wspomnianego wcześniej Lisetha. - Widziałem po Eriku, iż po strzeleniu bramki miał zupełnie inną energię; najlepiej byłoby, gdyby zagrał 90 minut, ale inni też czekali na swoją szansę - wyjaśnił na pomeczowej konferencji trener Górnika Michal Gasparik.
Przy premierowym trafieniu nowego napastnika Trójkolorowych asystował Erik Janża. Lider zabrzańskiej drużyny cieszył się z przełamania Prekopa i zaapelował, by dać 29-latkowi jeszcze trochę czasu i cierpliwości. - Cieszę się bardzo, iż strzelił bramkę. Mam nadzieję, iż ten hejt trochę odpuści, bo nie zasłużył na to po tych kilku meczach bez bramki. Dajcie mu trochę spokoju, bo walczy, pracuje i mam nadzieję, iż teraz się rozkręci jeszcze bardziej. Ma jakość, to bardzo pozytywny chłopak i myślę, iż da jeszcze dużo euforii dla klubu - mówi kapitan 14-krotnych mistrzów Polski.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl














