
To miała być duża, nowoczesna inwestycja i jedno z ważniejszych sportowych przedsięwzięć w gminie. Tymczasem baza sportowo-edukacyjna w Sawinie od początku budowy łapie opóźnienia, a do kolejnego terminu zakończenia prac zostało kilka czasu. Patrząc na plac budowy, trudno uwierzyć, iż wykonawca zdąży.
Budowa bazy miała kosztować prawie 9 mln zł. W ramach zadania ma powstać nowe główne boisko trawiaste, orlik, bieżnia lekkoatletyczna, trybuny, strefa rekreacji z urządzeniami fitness, placami zabaw i miejscem do street workoutu oraz nowy budynek zaplecza kompleksu. Gmina pozyskała na realizację przedsięwzięcia spore dofinansowanie z Polskiego Ładu.
Od początku jednak nie wszystko szło zgodnie z planem. Inwestycja realizowana jest w formule „zaprojektuj i wybuduj”, a już na etapie przygotowania dokumentacji pojawiały się problemy i opóźnienia. Przeciągały się prace projektowe i uzgodnienia, były też zastrzeżenia do dokumentacji oraz kwestie związane z przebudową linii energetycznej. Plac budowy przekazano wykonawcy dopiero pod koniec sierpnia ubiegłego roku.
Później zaczęły przesuwać się także terminy zakończenia robót. Najpierw mowa była o maju, następnie o czerwcu. Ostatecznie wykonawca wystąpił o kolejne przesunięcie, wskazując m.in. na trudne warunki zimowe. Nowy termin wyznaczono na 3 września.
Już w maju br. radny Łukasz Dyczkowski zwracał uwagę na niewielkie tempo prac i pytał, czy są realne szanse na dotrzymanie wrześniowego terminu. Wójt Agnieszka Dąbrowska tłumaczyła wówczas, iż gmina trzyma się zapisów umowy i oczekuje wykonania zadania w terminie. Kierownik referatu budownictwa przyznawał, iż zaawansowanie robót nie jest takie, jakiego samorząd oczekiwał, i iż termin będzie trudny do utrzymania. Gmina zapewniała, iż wykonawca jest dyscyplinowany i ma przedstawiać tygodniowe harmonogramy prac.
Na ostatniej sesji, 13 sierpnia, wicewójt Ewa Zalewska poinformowała, iż zgodnie z obowiązującą umową inwestycja powinna zostać zakończona 3 września. Jednocześnie zaznaczyła, iż na obecnym etapie gmina nie ma podstaw do kolejnego przedłużenia terminu.
– W tej chwili kierujemy korespondencję do firmy i analizujemy sytuację. Na przyszły tydzień zaplanowana jest rada budowy z wykonawcą, zamawiającym i inspektorem nadzoru – mówiła.
Tymczasem na placu budowy wciąż pozostało sporo do zrobienia. Budynek zaplecza ma już, co prawda, ściany, ale przez cały czas nie ma dachu. Gotowa jest płyta boiska, ale są zastrzeżenia do jakości murawy. Nic nie wskazuje na to, żeby wykonawca szykował się do finiszu prac. Urzędnicy przyznają, iż zapisy umowy pozwalają na naliczenie kar.
Przedłużająca się budowa oznacza także dodatkowe koszty dla Klubu Sportowego Sawena Sawin, który nie może korzystać z własnego obiektu i musi wynajmować boiska w innych miejscowościach oraz ponosić koszty dojazdów. Radny Dyczkowski pytał, czy poza karami umownymi gmina może domagać się od wykonawcy również odszkodowania za straty wynikające z opóźnienia. Jak zauważył, same kary mogą nie pokryć wszystkich dodatkowych kosztów.
– Możliwość dochodzenia takiego odszkodowania trzeba będzie skonsultować z prawnikiem – wyjaśniali urzędnicy. (reb)

1 tydzień temu
















