Kiedy w Warszawie włączą ogrzewanie? Sprawdziliśmy, co mówi obecna prognoza pogody

1 godzina temu

Wieczorami w mieszkaniu robi się chłodniej, kalendarz pokazuje drugi tydzień września, a grzejniki w wielu warszawskich blokach wciąż milczą. To nie przeoczenie administracji – decyduje o tym nie data, tylko konkretny, powtarzalny warunek pogodowy, którego najnowsza prognoza na razie nie potwierdza.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Nie kalendarz, tylko trzy kolejne dni

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Gospodarki z 15 stycznia 2007 roku w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemów ciepłowniczych, sezon grzewczy rozpoczyna się z chwilą, gdy warunki atmosferyczne wymagają ciągłego dostarczania ciepła do budynków – nie w z góry ustalonym dniu roku. W praktyce zarządcy budynków i orzecznictwo posługują się utrwaloną interpretacją: podstawą do uruchomienia ogrzewania jest średnia dobowa temperatura utrzymująca się poniżej 10-12 stopni Celsjusza przez co najmniej trzy kolejne dni. Niezależnie od tego progu obowiązuje jeszcze rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 roku, wymagające zapewnienia co najmniej 20 stopni w pokojach i 24 stopni w łazienkach – jeżeli w mieszkaniu jest chłodniej wyłącznie z powodu braku ogrzewania, to już naruszenie tej normy, niezależnie od tego, jaka jest akurat data. Decyzję o faktycznym uruchomieniu ogrzewania podejmuje zarządca budynku, zgłaszając zapotrzebowanie do dostawcy ciepła – w większości Warszawy jest nim Veolia Energia Warszawa.

Ostatni tydzień pokazał, jak to wygląda w praktyce

Dzień Temperatura maksymalna
Wtorek, 8 września do 28°C (południe kraju)
Środa, 9 września do 29°C (miejscami)
Czwartek, 10 września wyraźne ochłodzenie, trudności z przekroczeniem 15-20°C
Piątek, 11 września najchłodniej na południu: 12-13°C

Nawet w najchłodniejszym punkcie tego wahania temperatura nie spadła trwale poniżej progu 10-12 stopni, a dotyczyło to tylko południa kraju, nie Warszawy i centrum, gdzie tego typu epizody zwykle wypadają łagodniej. Do spełnienia ustawowego warunku brakuje więc nie tylko niższej temperatury, ale przede wszystkim jej utrzymania się przez trzy kolejne dni z rzędu – a tego w ostatnim tygodniu zabrakło.

Cały wrzesień ma być cieplejszy niż zwykle

Najnowsza, eksperymentalna prognoza długoterminowa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wskazuje, iż średnia temperatura całego września 2026 roku w Polsce najprawdopodobniej przekroczy wieloletnią normę z lat 1991-2020 o około 1-1,5 stopnia, a lokalnie na południu i południowym wschodzie choćby o 2 stopnie. Nad wschodnią częścią Europy – Białorusią, Ukrainą i zachodnią Rosją – utrzymuje się w tym czasie rozległy klin gorąca z anomaliami sięgającymi choćby 19 stopni powyżej normy, podczas gdy nad Skandynawią i zachodnim Atlantykiem krążą chłodne niże. Polska leży dokładnie na granicy tych dwóch układów, co tłumaczy gwałtowne wahania temperatury z dnia na dzień, jakie obserwowaliśmy w ostatnim tygodniu – ale sam kierunek miesięcznej średniej wskazuje raczej na cieplejszy niż typowy wrzesień.

To wciąż niepewna prognoza

Sami autorzy tych wyliczeń zastrzegają, iż prognoza miesięczna opisuje uśrednione warunki dla całego okresu, a nie temperaturę konkretnego dnia – choćby w cieplejszym niż zwykle miesiącu możliwe są krótsze epizody chłodu, opady czy silniejszy wiatr. IMGW podkreśla też, iż mimo rosnącej mocy obliczeniowej superkomputerów prognozy na tak długi okres wciąż obarczone są błędem wynikającym zarówno z ryzyka nagłych, lokalnych zjawisk pogodowych, jak i z różnorodności założeń fizycznych stosowanych w poszczególnych modelach. Taką prognozę warto więc traktować jako ogólny kierunek, a nie gotową zapowiedź konkretnego dnia.

Kiedy realnie spodziewać się pierwszego dnia z ogrzewaniem

Biorąc pod uwagę zarówno brak spełnienia trzydniowego progu w ostatnim tygodniu, jak i prognozowany cieplejszy niż przeciętny przebieg całego września, start sezonu grzewczego w Warszawie wygląda w tym roku na przesunięty względem typowego kalendarza – bardziej prawdopodobny pod koniec września lub dopiero w październiku niż w najbliższych dniach. To jednak wniosek oparty na niepewnej prognozie długoterminowej, którą kolejne aktualizacje mogą jeszcze zmienić. Najpewniejszym sposobem na sprawdzenie, czy warunek faktycznie został spełniony w danym momencie, pozostaje samodzielna obserwacja termometru przez kilka kolejnych dni o tej samej porze – to właśnie seria takich pomiarów, a nie pojedynczy chłodny wieczór, decyduje o tym, czy zarządca ma już podstawę do uruchomienia ogrzewania.

Idź do oryginalnego materiału