Kierowcy łapią się za głowy. Paliwo wciąż bardzo drogie

1 tydzień temu
Foto: Radio Doxa WN

Ceny paliw cały czas wysokie a tankowanie spędza sen z powiek kierowcom. Na niektórych stacjach cena za 95-tkę to już 8 złotych za litr, a olej napędowy w wielu miejscach kosztuje już około 9 złotych. Czy za litr paliwa przyjdzie nam niedługo zapłacić 10 złotych. Sprawdziliśmy, co na ten temat mówią sami kierowcy. Zapytaliśmy ich przede wszystkim o to, jak obecne ceny wpływają na ich domowe budżety i jak radzą sobie w kryzysie paliwowym.

Na ceny przy dystrybutorach wpływa między innymi sytuacja na światowym rynku ropy, koszty transportu surowca oraz problemy związane z bezpieczeństwem dostaw. Każdy wzrost kosztów może ostatecznie przełożyć się na cenę, którą kierowca widzi na stacji.

Dla części kierowców samochód jest niezbędnym środkiem transportu i choćby wysokie ceny nie zmienią ich codziennych przyzwyczajeń. Inni już teraz starają się ograniczać liczbę przejazdów, łączyć podróże lub korzystać z komunikacji publicznej.

Wysokie ceny są szczególnie odczuwalne dla osób, które pokonują samochodem kilkadziesiąt kilometrów dziennie. Przy takich przebiegach choćby niewielka podwyżka ceny litra oznacza w skali miesiąca dodatkowe wydatki. Cena z dwucyfrową kwotą na początku może być dla wielu kierowców sygnałem, iż dalsze korzystanie z samochodu staje się nie opłacalne.

Nie oznacza to jednak, iż wszyscy będą mogli zrezygnować z auta. Dla mieszkańców mniejszych miejscowości czy osób dojeżdżających do pracy samochód często pozostaje podstawowym środkiem transportu.

Na razie nie wiadomo, gdzie zatrzymają się ceny paliw. Czy kierowcy będą ograniczać jazdę, przesiadać się do komunikacji publicznej, czy po prostu zaakceptują kolejne podwyżki?

Kierowcy:

Autor: Wojciech Niewiadomski

Idź do oryginalnego materiału