Kolejarz Opole w połowie sezonu – terminarz żużlowców nie rozpieszcza

6 dni temu

Kolejarz Opole jest co prawda w połowie sezonu 2026, ale tylko pod względem liczby meczów. Do półmetka sensu stricte jeszcze nie dotarł, albowiem ani razu nie mierzył się ze Śląskiem Świętochłowice, a za dwukrotnie z Wybrzeżem Gdańsk, a i tak nie w pełni.

Jakby nie było mecze naszych żużlowców są nad wyraz często przekładane, a pierwsza runda miesza się z drugą. O ile kwietniu wszystkie trzy zaplanowane spotkania odbyły się zgodnie z planem, to potem z pięciu kolejnych prawidłowo odbyło się jedno.

Oba mecze ze Śląskiem Świętochłowice przełożono (wyjazdowe z 17 maja i domowe z 14 czerwca, odpowiednio na 5 i 4 lipca, w tej kolejności). Odwołane z 3 maja starcie z Devils Landshut odbyło się pięć tygodni później. Z kolei pojedynek w Gdańsku przerwano po ośmiu biegach, choć szczęśliwie dla gości zachowano ówczesny wynik (23:25). Tym samym Kolejarz przekroczył półmetek, ale jeszcze nie dokończył pierwszej rundy.

Te powyższe wyliczenia mogą sprawić, iż tak jak wcześniej kibice i przedstawiciele naszego klubu czekali na mecz ponad osiem miesięcy, tak teraz na przestrzeni pięciu tygodni licząc od 28 czerwca pojadą ich sześć. Niemniej po dwóch spotkaniach w Opolu od 4 lipca trzeba będzie czekać aż do 2 sierpnia. Choć gdy podopieczni Roberta Ruszkiewicza jeszcze wejdą do play off to już w ogóle lato może stać pod znakiem żużla przy W2.

  • 28.06 (11. kolejka): Devils Landshut (dom),
  • 4.07 (9. kolejka): Śląsk Świętochłowice (d),
  • 5.07 (6. kolejka): Śląsk Świętochłowice (wyjazd),
  • 12.07 (12. kolejka): Lokomotiv Daugavpils (w),
  • 19.07 (13. kolejka): Start Gniezno (w),
  • 2.08 (14. kolejka): Speedway Kraków (d).

Kolejarz Opole w połowie sezonu 2026

Po sześciu meczach Opolanie mają bowiem na koncie siedem punktów, co daje im trzecią pozycję. Do tej pory wygrali trzy spotkania, jedno zremisowali i dwa przegrali. Żeby było ciekawiej znacznie lepiej spisują się na wyjazdach, gdzie w trzech starciach wywalczyli pięć „oczek”. Na inaugurację zremisowali bowiem w Krakowie, a potem wygrali w Landshut i sensacyjnie w Trójmieście… U siebie objechali jedynie Lokomotiv Daugavpils, a ponadto przegrywali ze Startem Gniezno i Wybrzeżem Gdańsk.

Indywidualnie bardzo dobrze spisuje się Oskar Polis, który zdobywa średnio 2,241 pkt na mecz co w solowej klasyfikacji tego szczebla daje mu trzecią pozycję. „Pierwszą dziesiątkę” zamyka z kolei Vaclav Milik z 2,133. Przyzwoicie jeżdżą James Pearson i Jonas Jeppesen z odpowiednio 1,704 i 1,667 pkt. Zawodzi raczej Hubert Łęgowik (1,682), a zawodzi na pewno Matic Ivacic (1,091).

Będzie pomnik Jerzego Szczakiela

Tymczasem to już oficjalne – na Rondzie im. Jerzego Szczakiela stanie jego pomnik. Projekt, autorstwa plastyka miejskiego Zbigniewa Pelona, już jest.

Komu jak komu, ale spośród naszych sportowców takie upamiętnienie się należy. Wszak to pierwszy polski mistrz świata na żużlu, praktycznie od zawsze związany z Kolejarzem Opole. A czemu w tym miejscu? Ano „Eda” – jak na niego mówiono – mieszkał tam przez całe życie.

Czytaj także: Rewolucja w Odrze Opole. „Zwalniają, znaczy będą zatrudniać”

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Idź do oryginalnego materiału