Market w centrum miasta. Klient pyta sprzedawczynię o lód w kostkach: - Proszę iść do Żabki. U nas nie ma od czwartku. Nie dojechał – słyszy. Takich sytuacji jest więcej. Upał powoduje, iż na ulicach jest mniej ludzi, a niektóre sklepy, restauracje i kawiarnie zdecydowały się na zawieszenie działalności na weekend. – Myśleliśmy, iż damy radę, ale po kilku godzinach pracy w tym upale zamknęliśmy. Pracuje się ciężko, a klientów nie ma – słyszymy.