Arbiter Karol Arys w pierwszej połowie spotkania podyktował po jednym rzucie karnym dla obu zespołów. W obu przypadkach przewinienia dopuścili się bramkarze. Najpierw Sławomir Abramowicz powalił w polu karnym Pawła Wszołka, a chwilę później po starciu z Otto Hindrichem na murawę padł Nik Prelec.
Obydwie sytuacje były ewidentne i nie budziły wątpliwości. Jedenastki na bramki pewnie zamienili Rafał Augustyniak dla Legii oraz Jesus Imaz dla Białostoczan.
Przeoczony faul na Imazie i „small contact, big impact”
Do pierwszej ogromnej kontrowersji doszło w 26. minucie spotkania. Wówczas Jesus Imaz został bezmyślnie popchnięty w polu karnym przez Bartosza Kapustkę w momencie, gdy składał się do oddania strzału. Sędzia Arys nie użył gwizdka, a system VAR nie zareagował.
Sytuację na antenie Canal+ w programie Liga+Extra jednoznacznie ocenił były sędzia

1 miesiąc temu













![Kolejny gol Polaka dla Interu. Wystarczyło, iż wszedł na boisko [WIDEO]](https://sf-administracja.wphcdn.cloud/storage2/featured_original/6ae0e1e7782db5_89401037.jpg)

