Arbiter Karol Arys w pierwszej połowie spotkania podyktował po jednym rzucie karnym dla obu zespołów. W obu przypadkach przewinienia dopuścili się bramkarze. Najpierw Sławomir Abramowicz powalił w polu karnym Pawła Wszołka, a chwilę później po starciu z Otto Hindrichem na murawę padł Nik Prelec.
Obydwie sytuacje były ewidentne i nie budziły wątpliwości. Jedenastki na bramki pewnie zamienili Rafał Augustyniak dla Legii oraz Jesus Imaz dla Białostoczan.
Przeoczony faul na Imazie i „small contact, big impact”
Do pierwszej ogromnej kontrowersji doszło w 26. minucie spotkania. Wówczas Jesus Imaz został bezmyślnie popchnięty w polu karnym przez Bartosza Kapustkę w momencie, gdy składał się do oddania strzału. Sędzia Arys nie użył gwizdka, a system VAR nie zareagował.
Sytuację na antenie Canal+ w programie Liga+Extra jednoznacznie ocenił były sędzia

1 godzina temu






![Lech odpowiedział z przytupem! Pięć goli przy Bułgarskiej i efektowne zwycięstwo nad Radomiakiem [ZDJĘCIA, FILM]](https://i0.wp.com/wielkopolskamagazyn.pl/wp-content/uploads/2026/09/DSC0053.jpg?ssl=1)

![Tak wyglądał awans Polaków do półfinału. TOP 10 akcji meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000NBK740HFQESRG-C461.jpg)





