Wszystko zaczęło się od tego, iż podczas codziennych objazdów i rutynowych przeglądów trasy S8 drogowcy zauważyli spękania na betonowej nawierzchni. Okazuje się, iż do wymiany zakwalifikowano łącznie 108 uszkodzonych płyt. Za ten remont nie zapłacimy z publicznej kasy, ponieważ usterki na swój koszt usuwa wykonawca trasy (firma POR) w ramach gwarancji.
Co to oznacza w praktyce na drodze? Zatory. Ze względów bezpieczeństwa ruch puszczono tylko jednym pasem, a prędkość ograniczono do 80 km/h. Drogowcy pracują w ciągu dnia, skupiając się na razie na odcinku między węzłem Poręba a węzłem Brok. Zaczęto od 3-kilometrowego fragmentu trasy sięgającego węzła Dybki, ale uszkodzony beton zrywany jest punktowo. Z czasem, w miarę postępu prac, strefa utrudnień wydłuży się i przesunie za ten węzeł. Dobra wiadomość dla kierowców jest adekwatnie jedna – na samej wysokości węzła Dybki ruch odbywa się płynnie, bo otwarte są tam oba pasy. Ten etap ma potrwać do końca października.








![Ciężarówka przewróciła się na S8. Trasa w kierunku Wyszkowa stanęła [FOTO]](https://wdi24.pl/static/files/gallery/554/1864657_1791050512.webp)


