W przerwie zimowej Korona pozyskała tylko dwóch piłkarzy, ale z ich obecnością w klubie wiążą spore nadzieje. Mariusz Stępiński i szwedzki pomocnik Simon Gustafson mają sprawić, iż zespół będzie walczył o coś więcej niż tylko utrzymanie w ekstraklasie.
Trener Jacek Zieliński już po zakończeniu rundy jesiennej zapowiadał, iż zimą klub chce przeprowadzić dwa „jakościowe” transfery – napastnika i zawodnika środka pola. Na pierwszy rzut oka wydaje się, iż cel ten udało się zrealizować.Do Kielc jako pierwszy trafił były reprezentant Polski Mariusz Stępiński. 30-letni napastnik reprezentował ostatnio barwy Omonii Nikozja.– To doświadczony chłopak. Liczymy na jego umiejętności i nos do zdobywania bramek. Był nam potrzebny zawodnik, który będzie „liskiem” w polu karnym. On ma wszystko, aby to spełnić – powiedział szkoleniowiec o nowym graczu.
Stępiński, przynajmniej na razie, nie zawodzi trenera Korony. W meczach sparingowych podczas zgrupowania w Antalyi strzelił trzy gole i potwierdził, iż może być silnym punktem zespołu.
Drugi z nowych piłkarzy to 31-letni środkowy pomocnik ze Szwecji, który ostatnie trzy i pół sezonu spędził w rodzimym Haecken. Wcześniej grał w holenderskiej Eredivisie w barwach Feyenoordu Rotterdam, z którym zdobył mistrzostwo i Puchar Holandii.
Gustafson doskonale zdaje sobie sprawę, iż kieleccy fani z jego osobą mają spore oczekiwania.
– Presja jest normalna, powinna być. Tę największą wywieram sam na sobie. Zawsze miałem wobec siebie wymagania, byłem ambitny i wiedziałem do czego dążę, co chcę osiągnąć. Dla siebie jestem najlepszym przyjacielem, ale też najgorszym wrogiem. Stawiam sobie wysoko poprzeczkę. Mam nadzieję, iż to będzie dobry czas dla mnie i Korony – powiedział Szwed.
Kielczanie formę przed wznowieniem rozgrywek ligowych szlifowali przez trzy tygodnie w Turcji. Rozegrali tam trzy mecze kontrolne, w których odnieśli dwa zwycięstwa – z CSKA Sofia 2:0 i Spartakiem Trnawa 3:1 oraz bezbramkowo zremisowali z Dynamem Kijów. Czwarty sparing z serbską Vojvodiną Nowy Sad został odwołany z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych.
– Mecz z Dynamem był dla mnie najważniejszy na tym zgrupowaniu. Zagraliśmy fajne spotkanie z bardzo dobrym rywalem. Mocno popracowaliśmy. Nasze parametry biegowe były na bardzo wysokim poziomie – chwalił swoich podopiecznych Zieliński.
W dobrych nastrojach przed rundą wiosenną są też sami piłkarze.
– Podczas obozu w Turcji wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Doszli do nas dwaj doświadczeni zawodnicy, którzy na pewno wniosą dużo jakości. Ten okres był bardzo dobry. Sparingi pokazały, iż idziemy w dobrym kierunku – podkreślił pomocnik Dawid Błanik, który jesienią z sześcioma golami był najlepszym strzelcem Kielczan.
Rozgrywki ligowe Korona wznowi w niedzielę wyjazdowym meczem z Legią w Warszawie. Po 18 kolejkach zajmuje dziewiątą pozycję w tabeli ekstraklasy z dorobkiem 24 punktów.



1 godzina temu
















