W pierwszym meczu rundy rewanżowej Ligi Centralnej piłkarek ręcznych, Suzuki Korona Handball Kielce zmierzy się w niedzielę (11 stycznia) przed własną publicznością z Handball AZS AWF Warszawa. Gospodynie są wiceliderkami rozgrywek zaplecza Superligi i mają dwanaście punktów przewagi nad stołecznym zespołem.
Pierwsze spotkanie tych drużyn w tym sezonie zakończyło się wyjazdowym zwycięstwem Koroneczek 30:26. Warto jeszcze przypomnieć, iż w ubiegłym roku szczypiornistki Suzuki Korony Handball były we własnej hali niepokonane.
– Na pewno mamy z tylu głowy, iż przez dwanaście miesięcy nie przegraliśmy u siebie i cieszymy się, iż możemy kolejny mecz rozegrać na własnym parkiecie. Wiemy jednak, iż ta seria nie wzięła się znikąd, ale była efektem ciężkiej pracy. Cieszymy się, iż gramy u siebie, iż będziemy mieli wsparcie kibiców, ale pracę musimy wykonać na boisku i trzeba się sprężyć na ten mecz. Pewną niewiadomą jest forma zawodniczek, bo za nami przerwa świąteczna, ale na pewno nabraliśmy jeszcze większej chęci, żeby nowy rok rozpocząć od zwycięstwa – powiedział trener kieleckiej drużyny Szymon Żaba-Żabiński.
– Przerwa nie była długa, ale uważam, iż tak czy siak odpoczęłyśmy. Zregenerowałyśmy się i jesteśmy gotowe do rozpoczęcie drugiej rundy. Dobrze, iż zaczynamy u siebie, bo możemy wejść na swoich warunkach, we własnej hali. Mam nadzieję, iż pokażemy, iż ten okres świąteczny przepracowałyśmy solidnie i po prostu wygramy. Czy jesteśmy faworytkami? Nie lubię używać takich słów, bo mecz meczowi nie równy i każdy może zagrać inaczej. Mam nadzieję, iż po prostu pokażemy to, co potrafimy i od początku do końca spotkanie będzie się toczyło po naszej myśli – stwierdziła skrzydłowa Julia Łucak.
Mecz 12. kolejki Ligi Centralnej, w którym Suzuki Korona Handball zmierzy się w hali przy ulicy Krakowskiej w Kielcach z Handball AZS AWF Warszawa, rozpocznie się w niedzielę o godzinie 15.00.


15 godzin temu














