KSSPR bez zwycięstwa w turnieju mistrzów

1 godzina temu
Zdjęcie: KSSPR bez zwycięstwa w turnieju mistrzów


Ostatnie, czwarte miejsce zajęli piłkarze ręczni KSSPR Końskie w turnieju mistrzów o awans do Ligi Centralnej.

W zawodach konecczanie doznali trzech porażek. W piątek ulegli zespołowi SPR Purina Kąty Wrocławskie 28:35 (13:15), w sobotę przegrali z KPR Fit Dieta Żukowo 29:30 (12:15), a w niedzielę ulegli Olimpii MEDEX Piekary Śląskie 30:38 (18:18).

Awans do Ligi Centralnej wywalczył zespół SPR Purina Kąty Wrocławskie. W barażu Fit Dieta Żukowo zmierzy się z ekipą Grot Pruszyński Anilana Łódź.

Arkadiusz Bąk, trener KSSPR, uważa, iż każdy przeciwnik był w zasięgu jego zespołu.

– Podjęliśmy walkę, nie odstawaliśmy od nikogo, daliśmy z siebie wszystko, myślę, iż to zaprocentuje w przyszłości. To taki bodziec dla nas, wiemy co mamy poprawić, nad czym pracować, co nam idzie, co nam nie idzie, gdzie mamy mocniejsze strony, a gdzie słabsze –

Szkoleniowiec koneckiej ekipy dodał, iż zawodnicy mają za sobą ciężki sezon.

– Na pewno też zmęczeni. To był bardzo długi sezon, bo przygotowania rozpoczęliśmy już w sierpniu. W czasie 10 miesięcy organizmy są wyeksploatowane i chłopaki mają urazy. W lidze naprawdę zaprezentowaliśmy się dobrze, szczególnie w pierwszej części sezonu, która była rewelacyjna w naszym wykonaniu. Naszym celem był awans na ten turniej mistrzów i to wykonaliśmy – ocenił.

Łukasz Senkowski, rozgrywający KSSPR Końskie, zaznaczył, iż drużyna mimo trzech orażek w turnieju nie ma się czego wstydzić.

– Każdy z tych meczów mógł się skończyć inaczej. W piątek do pięćdziesiątej minuty był remis. Niestety później sędziowie dziwnymi decyzjami odebrali nam szanse na zwycięstwo, chociaż wiadomo, iż my też popełniliśmy błędy. W sobotę z Żukowem naprawdę powalczyliśmy, graliśmy jak równy z równym, niestety ulegliśmy jedną bramką. W niedzielę, podobnie jak w piątek, do pięćdziesiątej minuty był remis, w końcówce rywale nam odjechali. Mieliśmy okrojoną ławkę, Rafał Biegaj był kontuzjowany, nie miał kto pomóc na „jedynce” i na rozegraniu. Na pewno nie ma się czego wstydzić, jeżeli chodzi o całokształt tego turnieju, bo naprawdę, pokazaliśmy charakter i wolę walki. I tak jak przed tym turniejem nas każdy spisywał na straty, to ja naprawdę uważam, iż pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony – podkreślił.

W decydującym o pierwszym miejscu w turnieju zespół SPR Purina Kąty Wrocławskie pokonał po rzutach karnych 5:3 KPR Fit Dieta Żukowo. W regulaminowym czasie gry był remis 26:26.

Idź do oryginalnego materiału