Lena i prusaki. Niepełnosprawna kobieta przez lata nie wychodziła z domu. MOPS przychodził, pukał i odchodził

6 godzin temu
W Stalowej Woli, w odległości kilkuset metrów od siedziby Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, niepełnosprawna kobieta żyła z matką w dramatycznych warunkach. Bez pomocy i rehabilitacji, za to z prusakami, pluskwami, karaluchami.
Idź do oryginalnego materiału