Lider pierwszej ligi za mocny dla siatkarzy KPS Płock

1 godzina temu

KPS przystąpił do meczu z wiarą w sukces, wygrywał 5:1, a bardzo skuteczny w tym okresie był atakujący Jakub Dobrolubow. Ale goście wzmocnili zagrywkę, skutecznie kontrowali i gwałtownie odrobili straty, zrobiło się po 7. KPS słabo przyjmował, najlepszego dnia nie miał libero Filip Popiwczak, a to sprawiało problem przy atakach z wysokich piłek na skrzydłach. Ambitnie walczący KPS doszedł na 23:24, ale ostatni punkt należał do Będzina.

W drugim secie gospodarze, wspierani dopingiem kompletu publiczności (w tym 30-osobową grupą z Akademii KPS w Gozdowie), prowadzili 4:1. I ponownie gwałtownie stracili przewagę. Słabo przyjmowali, serwowali po autach, nadziewali się na bloki rywali. Zgasł nieco lider KPS w pierwszych meczach Amerykanin Christian Sheaffer.

Trener Marcin Lubiejewski dokonał kilku zmian, dwa ładne ataki zaprezentował Jakub Baranowski, ale to było za mało na dokładnie grający Będzin. W jego szeregach wyróżniali się rozgrywający Oliwier Winiarski (syn siatkarza Michała, obecnego trenera Aluronu Zawiercie) - MVP meczu, atakujący z Pusligową przeszłością Patryk Szwaradzki - 14 punktów oraz środkowy Mykola Kuts, który miała aż 7 bloków i 4 wybloki.

W trzecim secie zmiennicy w barwach KPS nie zdołali zmienić obrazu gry. Wprawdzie ambitnie walczący gospodarze wygrywali 7:6, ale po słabych przyjęć i nieskutecznych ataków na tablicy wyników pojawiło się 17:13 dla rywali. Skończyło się ponownie 25:18 i szalała kilkuosobowa grupka kibiców gości, bo Nowak Mosty Będzin wygrał 3:0.

W następnej kolejce KPS zagra na wyjeździe z Avią Świdnik, a za dwa tygodnie - w Płocku z KPS Siedlce. I to już będzie ostatni gwizdek na rozpoczęcie wygrywania w pierwszej lidze, bo sytuacja w tabeli staje się coraz trudniejsza.

Najwięcej punktów dla KPS: Dobrolubow 13, Sheaffer 6, Dorosz 5, Baranowski 3, Kopacz 3

Idź do oryginalnego materiału