Już w niedzielę (28 czerwca) w Krynkach o godzinie 17.00 zacznie się decydujące starcie o miejsce w IV lidze. W środę (24 czerwca) w Gródku górą była ekipa LZS, która wygrała 2:0. Niedzielny rewanż (rywalizacja toczy się w ramach dwumeczu) okaże się rozstrzygający. Przed meczem o krok bliżej awansu są gracze z powiatu sokólskiego. Pierwszy meczu był pasjonujący i pełen zwrotów akcji. GKS Gródek musiał uznać wyższość czwartoligowców z Krynek, przegrywając na własnym boisku 0:2. Choć gospodarze zostawili na murawie mnóstwo serca, o końcowym rezultacie zdecydowała bezwzględna skuteczność i boiskowe doświadczenie gości.
Dramat w dziesiątkę, ale z podniesioną głową
Spotkanie od początku zapowiadało się niezwykle emocjonująco, jednak plany gospodarzy mocno skomplikowała czerwona kartka, którą obejrzał Daniel Owerczuk. GKS Gródek musiał grać w dziesiątkę przez większość pojedynku. Mimo osłabienia, trzecia siła klasy okręgowej pokazała ogromny charakter. Gracze z Gródka nie zamierzali wyłącznie się bronić – grali odważną, widowiskową piłkę i regularnie potrafili zagrozić bramce rywali. Ich postawa zyskała uznanie choćby w oczach sztabu szkoleniowego drużyny przeciwnej.
Krynki strzelają, trener studzi nastroje
Gdy gospodarze