Pierwsza kolejka zostawiła kwaśny posmak, dwa kolejne mecze podały już coś zdecydowanie słodszego. Dwa zwycięstwa z rzędu rozochociły i przypomniały smak, którego dawno w Olimpii nie było. Żółto-biało-niebiescy złapali małą falę, ale na razie lepiej nie sprawdzać, czy da się już na niej surfować. Za rogiem czeka Widzew II, przez którego defensywę przeciekły dotąd tylko dwa gole.