Marek Brzozowski: Ukierunkowujemy się na stabilizację

mkschojniczanka.pl 1 dzień temu

Rozmowa z trenerem Markiem Brzozowskim na start przygotowań Chluby Grodu Tura do rundy wiosennej 2026.

Dzień dobry trenerze w nowym 2026 roku. Za nami pierwszy dzień. W sumie jesteśmy w środku jeszcze tego dnia, bo co prawda zajęcia na boisku na siłowni już za nami, ale ten dzień się nie kończy. Czy mógłby trener zdradzić, jak wyglądają kulisy tego pierwszego dnia przygotowań zespołu do przygotowań? I co takiego powiedział trener zespołowi na odprawie, która podobno długo trwała?

Dzień był bardzo intensywny, bo musieliśmy najpierw sprawdzić zawodników pod kątem wagi, tkanki tłuszczowej i poziomu wytrenowania. Przez ostatnie dwa tygodnie przed powrotem zawodnicy realizowali indywidualne plany treningowe, więc chcieliśmy zweryfikować ich moc i szybkość. Wszystkie te elementy się zadziały. Jeśli chodzi o odprawę, powiedziałem, iż zaczynamy bardzo istotny okres, który może wiele zmienić. Wiemy, iż wspinamy się na dość trudną górę, ale możemy wspólnie się tam wdrapać i pod koniec maja czy w czerwcu być na szczycie z dobrym nastawieniem i uśmiechem.

Przyszedł do nas trener w trakcie sezonu, czyli teraz zyskuje trener ten czas, którego wcześniej nie miał, czyli cały okres przygotowawczy. Jak on ma wyglądać, jak chce trener go wykorzystać?

Nie ukrywam, iż bardzo czekałem na ten moment, bo to czas, kiedy możemy skupić się na procesie treningowym. Nie musimy patrzeć na to, co dzieje się w weekend. Przez pięć tygodni możemy naprawdę solidnie popracować. Mamy sporo założeń dotyczących naszego modelu gry, które chcemy pielęgnować, ale jest też wiele rzeczy do udoskonalenia. Chcielibyśmy, żeby zespół lepiej funkcjonował, byśmy byli bardziej konkretni i skuteczni. Na pewno nastawieni na większą dominację w meczach ligowych.

Do tego potrzebujemy odpowiedniego przygotowania, żeby to wszystko zrealizować. Myślę jednak, iż z ludźmi, których mamy, jesteśmy w stanie to zrobić. Z wiarą i dobrą energią zaczynamy ten okres przygotowawczy i krok po kroku będziemy wdrażać wszystkie te elementy. Wierzę, iż zdążymy to osiągnąć. Dzisiaj warunki są dość trudne, ale nie mamy zamiaru narzekać. Chcemy po prostu realizować nasz plan.

Kibice oczywiście pytają o transfery. Czy zimą w Chojniczance zajdzie dużo zmian kadrowych czy raczej to będzie spokojna zima?

Myślę, iż będzie to spokojna zima ukierunkowana na stabilizację. Pewne drobne ruchy mogą nastąpić, tak żeby, jak to się mówi, zachować higienę szatni, ale w formie kosmetycznych zmian.

Pierwsza decyzja kadrowa już za nami. Konrad Gutowski pożegnał się z zespołem. Z czego wynikała ta decyzja i czy to oznacza, iż Chojniczanka między innymi szuka teraz lewego wahadłowego?

Myślę, iż to decyzja obopólna. Konrad przychodził tutaj po długiej kontuzji i na pewno liczył na to, iż będzie więcej grał. Ten ruch ma też na celu zapewnienie mu regularnej gry i możliwość sprawdzenia, czy jego forma po kontuzji jest już odpowiednia. Więc to taki obopólnie korzystny kierunek.

A co do tych poszukiwanych pozycji?

Dyrektor sportowy pracuje i rozmawiamy o tym codziennie. Ale jak wiesz, transfery lubią ciszę i my też takiej ciszy potrzebujemy, żeby wszystko dobrze przygotować. Czasami myślę, iż myśliwy musi być cierpliwy. Tak też jest z rynkiem transferowym. Część zawodników, którymi jesteśmy zainteresowani, może jeszcze nie są zainteresowani, ale myślę, iż za niedługo sami będą do nas dzwonić. Tutaj uzbrajamy się w cierpliwość. Mamy jednak kilka pomysłów, jak wykorzystać możliwości wzmocnienia rywalizacji na niektórych pozycjach.

To na koniec pytanie o to, jak mają wyglądać najbliższe dni, nad czym najbardziej będziecie pracowali, jak mają wyglądać treningi Chojniczanki w tych najbliższych dniach?

To, co robimy od dzisiaj, determinuje niedziela, bo wtedy mamy zaplanowane testy wytrzymałości i siły. Dlatego w tym tygodniu nie możemy wejść na maksymalną intensywność. Ta niedziela jest kluczowa. Traktujemy więc ten tydzień jako wprowadzający, ale od jutra już dużo działań techniczno-taktycznych. Plus jedna jednostka treningowa poświęcona typowo indywidualizacji czyli na rozwój zawodników na poszczególnych pozycjach, ale też naszych działań czysto formacyjnych. Myślę, iż tak to będzie wyglądało w tym tygodniu.

Kolejny będzie już docelowym mikrocyklem, który znacznie podniesie intensywność. Dużo większa objętość treningowa i w klubie praktycznie całe dnie będziemy spędzać, żeby wycisnąć z zespołu wszystko, co możliwe.

Dziękuję za rozmowę

Idź do oryginalnego materiału