Sezon grzewczy się rozkręca, a wraz z nim wraca pytanie, jak ograniczyć straty ciepła bez podkręcania kaloryferów. Jeden z najprostszych sposobów nie wymaga remontu ani specjalistycznych narzędzi. Za grzejnikiem można umieścić materiał odbijający promieniowanie cieplne. Domową wersję da się zrobić z kartonu i folii aluminiowej, choć skuteczniejszym rozwiązaniem jest gotowy ekran z warstwą izolacyjną.
Pomysł jest szczególnie przydatny w przypadku grzejników zamontowanych na zewnętrznych ścianach budynku. Część energii emitowanej przez tylną powierzchnię kaloryfera ogrzewa bowiem ścianę zamiast wnętrza pomieszczenia.
Odpowiednio umieszczona powierzchnia odbijająca może ograniczyć tę stratę i skierować część promieniowania cieplnego z powrotem w stronę pokoju.
Wystarczy karton i folia aluminiowa
Najprostsza domowa wersja wymaga kawałka sztywnego kartonu oraz folii aluminiowej.
Karton należy przyciąć tak, aby mieścił się za grzejnikiem i nie wystawał poza jego obrys. Następnie pokrywa się go folią aluminiową, kierując jej powierzchnię w stronę kaloryfera.
Tak przygotowany ekran umieszcza się pomiędzy grzejnikiem a ścianą.
Nie chodzi jednak o owinięcie samego kaloryfera. Nie wolno zasłaniać jego przedniej ani górnej części, ponieważ swobodny przepływ powietrza jest najważniejszy dla prawidłowego ogrzewania pomieszczenia.
Jeszcze lepszy będzie gotowy ekran
Karton z folią jest przede wszystkim tanim domowym sposobem. o ile rozwiązanie ma pozostać za grzejnikiem na dłużej, lepszym wyborem może być specjalny ekran z warstwą termoizolacyjną i powierzchnią odbijającą ciepło.
Działa on na dwa sposoby: ogranicza przekazywanie ciepła do zimnej ściany i odbija część promieniowania w kierunku wnętrza.
Największego sensu takie rozwiązanie nabiera przy grzejnikach znajdujących się na słabo izolowanych ścianach zewnętrznych. W nowym, dobrze ocieplonym budynku korzyść będzie mniejsza.
Nie licz na cudowne obniżenie rachunków
W internecie można znaleźć obietnice bardzo dużych oszczędności dzięki kawałkowi folii za kaloryferem. Do takich deklaracji warto podchodzić ostrożnie.
Rzeczywisty efekt zależy m.in. od izolacji budynku, temperatury ściany, rodzaju grzejnika oraz sposobu ogrzewania. Ekran nie zastąpi termomodernizacji i nie sprawi, iż zużycie energii nagle spadnie o kilkadziesiąt procent.
Może jednak ograniczyć niepotrzebne ogrzewanie chłodnej ściany za kaloryferem.
Zanim podkręcisz kaloryfer, sprawdź jeszcze trzy rzeczy
W sezonie grzewczym warto również upewnić się, iż grzejnik nie jest zasłonięty przez meble albo ciężkie zasłony. Nie powinno się też suszyć na nim dużej ilości prania, które utrudnia cyrkulację ciepłego powietrza.
Jeżeli górna część kaloryfera pozostaje zimna mimo odkręconego zaworu, przyczyną może być jego zapowietrzenie.
Prosty ekran za grzejnikiem jest więc tylko jednym z elementów. Najważniejsze jest umożliwienie kaloryferowi swobodnego oddawania ciepła do pomieszczenia, zamiast zatrzymywania go przy ścianie, meblach czy zasłonach.

11 godzin temu












