Minister Zdrowia pobiera środki za “odszkodowanie z tytułu obowiązywania zakazu konkurencji”

3 godzin temu

Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w końcu ujawniła skąd wzięło się 725 tys. zł wpisane w oświadczeniu majątkowym jako “inne dochody”.

W wywiadzie dla Wirtualnej Polski dziennikarz dopytywał minister, skąd pojawiła się w jej oświadczeniu majątkowym kwota 725 tys. zł wpisana do “innych dochodów”. Jednakże Sobierańska-Grenda za każdym razem uchylała się od odpowiedzi. “Wszystko jest jawne. Z rzetelnie i uczciwie wykonywanej pracy, czy to w roli radcy prawnego, zarządzającego czy wykładowcy” – mówiła.

Zdecydowana większość tej kwoty pochodziła ze spółki, którą wcześniej kierowała. Na pytanie o tę kwestię skierowane do Szpitali Pomorskich rzecznik spółki Krzysztof Piotrowski udzielił odpowiedzi. “Pani Jolanta Sobierańska-Grenda nie otrzymała odprawy” – poinformował. Piotrowski stwierdził, nie było nagrody ani premii, a na wypłaconą w 2025 r. kwotę 530 221,66 zł złożyły się “wynagrodzenie, ekwiwalent pieniężny za niewykorzystaną przerwę w świadczeniu usług, ryczałt samochodowy oraz odszkodowanie z tytułu obowiązywania zakazu konkurencji“.

Jolanta Sobierańska-Grenda od lipca 2025 r. kieruje resortem zdrowia. Jednak pomimo swojej funkcji ministra publiczna spółka szpitalna, którą wcześniej kierowała, wciąż jej płaci. W 2025 r. Szpitale Pomorskie wypłaciły jej łącznie ponad 530 tys. zł. Natomiast w 2026 r. dopłaciły kolejne 57 tys. zł odszkodowania za to, iż nie “będzie z nimi konkurować“.

Rzecznik przy okazji potwierdził, iż wypłaty miały ciąg dalszy już po objęciu przez nią funkcji ministra.

W 2026 r. Spółka Szpitale Pomorskie Sp. z o.o. w Gdyni wypłaciła Pani Jolancie Sobierańskiej-Grendzie kwotę 57 073,06 zł tytułem dalszej części odszkodowania za obowiązywanie zakazu konkurencji po ustaniu pełnienia funkcji“.

Ekwiwalent, którego nie powinno być

Ekwiwalent za niewykorzystaną przerwę w świadczeniu usług jest odpowiednikiem ekwiwalentu za niewykorzystany urlop i przysługuje pracownikowi zatrudnionemu na etacie. Sobierańska – Grenda była związana ze spółką nie ma etacie tylko na kontrakcie menadżerskim, w którym “urlopu” w kodeksowym sensie nie ma. W tym układzie zamiast wolnych dni – umowa przewiduje płatne przerwy w świadczeniu usług, w przypadku, gdy menedżer ich nie wykorzysta, dostaje za nie pieniądze przy rozstaniu. Z kolei ryczałt samochodowy obejmuje stałą miesięczna kwotę na korzystanie z auta do celów służbowych.

Co ciekawe, trzeci element odpowiadający za transfer srodków do kieszeni minister bodaj jest najbardziej zaskakujacy. Jest nim odszkodowanie za zakaz konkurencji. Są to pieniądze za powstrzymanie się od rywalizacji z byłym pracodawcą – za to, iż menedżer nie przejdzie do konkurencyjnej firmy i nie wykorzysta przeciw niej wiedzy czy kontaktów. Sobierańska-Grenda nie odeszła jednak do konkurencjnego szpitala. Od lipca 2025 r. kieruje Ministerstwem Zdrowia – czyli urzędem, który nadzoruje szpitale w całym kraju, w tym również spółki takie jak ta, którą wcześniej zarządzała. Z kim miałaby w takim razie konkurować?

Idź do oryginalnego materiału