Norbert Barczak wrócił do Górnika Zabrze po półtorarocznej przerwie na wypożyczenia do Polonii Bytom i Puszczy Niepołomice. Młody defensor w rozmowie z serwisem Roosevelta81.pl opowiada o różnicach pomiędzy grą w rezerwach, a na wypożyczeniu, o tym co dał mu czas spędzony w innych klubach oraz jakie ma cele i aspiracje na nowy sezon w barwach drużyny trenera Michala Gasparika.
Wracasz z dużymi nadziejami, zwłaszcza po bardzo dobrym sezonie w Niepołomicach?
- To był fajny sezon w Puszczy. Najpierw po kontuzji spędziłem pół roku w Polonii Bytom i uważam, iż okres spędzony na wypożyczeniach, to był dla mnie udany czas. Na pewno jestem podbudowany - tak jak pan wspomniał - tym ostatnim, dobrym sezonem. Liczę, iż dostanę szansę pokazania się w sparingach i powalczę o miejsce w kadrze Górnika na nowy sezon.
Odchodziłeś z Górnika, który miał aspiracje, a wracasz do klubu, który jest zdobywcą STS Pucharu Polski i wicemistrzem kraju.
- Dokładnie tak. Szkoda, iż akurat mnie ominął ten wspaniały epizod, ale widocznie tak miało być. Na pewno jestem teraz lepszym piłkarzem niż wtedy, kiedy z Zabrza odchodziłem. Ten czas dał mi dużo dobrego. Mam nadzieję, iż w nadchodzącym sezonie uda się znowu powalczyć o coś fajnego i te sukcesy powtórzyć.
Rywalizacja na prawej obronie zapowiada się niezwykle ciekawie. Jest mistrz i wicemistrz Polski Michal Sacek, a na drugim planie toczy się rywalizacja Patryk Warczak kontra Norbert Barczak.
- Michal Sacek to także bardzo doświadczony zawodnik, od którego możemy się wiele nauczyć. Z pewnością z Patrykiem będziemy dawać z siebie wszystko. Cóż mogę powiedzieć - lepszy będzie grał.
Patrząc na to, jak wyglądają te pierwsze zajęcia, czujesz, iż jest Ci bliżej do obecnego poziomu PKO BP Ekstraklasy?
- Zdecydowanie tak. Uważam, iż sezon w Niepołomicach dał mi bardzo dużo pod kątem nabrania doświadczenia. Na pewno znacząco poprawiłem swoją grę w defensywie pod okiem trenera Tułacza. Puszcza ma swój określony styl gry, dzięki czemu traciliśmy mało bramek. Runda wiosenna była w moim wykonaniu znacznie lepsza. Uważam, iż z tego wypożyczenia wyniosłem przede wszystkim cenne doświadczenie, a także poprawiłem grę w obronie i wyprowadzanie piłki od tyłu.
Miałeś też całkiem niezłe liczby.
- Zanotowałem dwa trafienia i cztery asysty. Jak na bocznego obrońcę to przyzwoity wynik, ale nie zamierzam się tym zadowalać i zawsze liczę na więcej. Z sezonu na sezon chciałbym dokładać kolejne liczby - może nie tyle pod względem zdobytych bramek, co wypracowanych asyst.
Czy przejście z Betclic I ligi do PKO BP Ekstraklasy to duży krok, czy jednak ta różnica powoli się zaciera?
- Ciężko mi to jednoznacznie ocenić, ponieważ w Ekstraklasie zagrałem do tej pory tylko pięć spotkań. W pierwszej lidze o wynikach większości meczów decyduje zaangażowanie i determinacja. Aspekty czysto piłkarskie schodzą tam czasem na drugi plan. Nie wiem, jak w tej chwili wygląda to w Ekstraklasie, ale poziom całej ligi z roku na rok idzie w górę, więc jakość piłkarska na pewno będzie tutaj bardzo ważna.
Nazwisko Barczak zapracowało na swoją markę. Twój brat Kuba w rezerwach pokazał się ze świetnej strony, dołożył też swoją cegiełkę do zdobycia POLTENT Pucharu Polski.
- Tak, dokładnie. Mój brat również świetnie radzi sobie na prawej obronie. Aktualnie prawdopodobnie zacznie sezon na wypożyczeniu w pierwszej lidze. Bardzo mnie to cieszy i życzę mu jak najlepiej.
Górnik Zabrze podjął decyzję o wycofaniu drużyny rezerw. Było w ostatnich tygodniach wokół tego sporo dyskusji. Uważasz, iż dla młodego zawodnika udanie się na wypożyczenie do pierwszej czy drugiej ligi to lepsza ścieżka niż ogrywanie się "u siebie", ale w trzeciej lidze?
- Trudno mi to oceniać, ale prawda jest taka, iż zawodnicy przechodzący z drużyny U-19 w większości trafiali wprost do rezerw, a moim zdaniem brakowało tam atmosfery prawdziwej, seniorskiej szatni. Dlatego uważam, iż rozwiązanie rezerw wyjdzie młodym, wyróżniającym się zawodnikom na dobre. Pójście na wypożyczenie, choćby na poziom trzeciej ligi, ale do klubu "z zewnątrz", daje zupełnie inne doświadczenie niż pozostanie w drugim zespole. Trafiasz do nowego środowiska, musisz się zaaklimatyzować i udowodnić swoją wartość. Czas pokaże, czy decyzja była słuszna, ale szybsze przejście do wyższych lig w celu sprawdzenia swoich możliwości, na pewno będzie procentować.
To jest właśnie ta ścieżka, którą sam przeszedłeś i na własnej skórze przekonałeś się, iż warto ją obrać?
- Tak. W samych rezerwach nie rozegrałem zresztą zbyt wielu spotkań, ponieważ trener Urban już po kilku meczach włączył mnie do pierwszej drużyny. Rezerwy na pewno trochę mi tę ścieżkę otworzyły, ale trzeba też obiektywnie przyznać, iż nie było u nas zbyt wielu przykładów zawodników, którzy przebiliby się stamtąd bezpośrednio do wielkiej piłki.
Rozmawiał: eMZet
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl















