„Młodzi – Zdolni”: Vanessa Michaluk

3 godzin temu

GALERIA ZDJĘĆ

Vanessa – dziewczyna, która biegnie szybciej niż wątpliwości

Przyjaciele poznają ją po uśmiechu i śmiechu. Nie dlatego, iż jest głośny, ale dlatego, iż pojawia się wszędzie tam, gdzie trzeba odwagi, pracy i konsekwencji. Vanessa Michaluk – uczennica I Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Broniewskiego w Bolesławcu, lekkoatletka, reprezentantka Polski, dziewczyna, która już teraz udowadnia, iż determinacja potrafi zmieniać życiorysy.

Niespodziewanie istotny start

Pamięta swój pierwszy trening. Ot, zwykła decyzja nastolatki, żeby spróbować czegoś nowego. Ale to właśnie tam – na bieżni, w zapachu tartanu i dźwięku rytmicznego oddechu -zaczęła się droga, która dziś niesie ją dalej, niż ktokolwiek mógł przewidzieć.
– Pierwszy trening zdeterminował cały mój obecny „lajf” – żartobliwie mówi sportsmenka. Trudno się nie zgodzić, bo gwałtownie przyszły pierwsze sukcesy, potem kolejne i kolejne… A w końcu te najważniejsze: kwalifikacje na zawody krajowe i międzynarodowe, aż po rywalizację podczas Międzynarodowego Meczu w Brnie, w którym Vanessa reprezentowała Polskę.
Było to dla niej wielkie przeżycie – Vanessa Michaluk stanęła na podium podczas tych zawodów, zdobywając II miejsce w biegu na 100 m przez płotki.
– To ogromne wyróżnienie. Kiedy widzisz nasze barwy, stojąc na podium, czujesz dumę, której nie da się opisać – opowiada wzruszona.
I to uczucie towarzyszyło jej też podczas Europejskiej Olimpiady Młodzieży w Macedonii, gdzie zajęła 5 miejsce na tym samym dystansie, czy w Poznaniu na Mistrzostwach Polski, gdzie sięgnęła po złoto.

Sportowiec z głową pełną myśli, nie tylko wyników

Vanessa mówi otwarcie: sport to nie tylko nogi, płuca i mięśnie. To przede wszystkim głowa. – Mental to ogromna część mojej pracy – podkreśla. Czasem stres przychodzi znienacka. Czasem martwi się, iż z powodu zgrupowań, a te realizowane są po 10, czasem 14 dni, nie ma jej w szkole wystarczająco często. Ale tu pojawia się coś, co nie jest standardem, a powinno być ideałem. Szkoła ją wspiera.
– Nauczyciele pozwalają pisać sprawdziany później, tłumaczą, pomagają nadrobić zaległości. I to mnie bardzo uspokaja. Nikt nie rzuca kłód pod nogi – mówi z wdzięcznością.
Ta przychylność zbudowała w niej coś ważnego: przekonanie, iż można równocześnie być świetnym uczniem i sportowcem. Pod warunkiem, iż obie strony wykazują się dobrą wolą.

Vanessa lubi ludzi i świat jej to oddaje

Choć mogłoby się wydawać, iż lekkoatletka żyje wyłącznie treningami, Vanessa śmieje się, iż jest bardzo otwartą, towarzyską osobą i lubi ludzi. jeżeli tylko znajdzie wolną chwilę, spotyka się ze znajomymi, bo to jej forma regeneracji, równowagi i potrzeba zwykłej radości. Nie ma zwierzaków, bo brakuje jej czasu, ale ma przyjaciół, których obecność ją zasila. Tych, którzy dodają jej lekkości, choćby gdy jej własne nogi ważą tonę po treningu.

Przyszłość zaplanowana jak dobre pudełeczka

Vanessa jest systemowa. Lubi wiedzieć, gdzie jest jej cel i jak do niego dojść. Dlatego przyszłość widzi jasno:
– Chcę się dalej rozwijać w sporcie. Trenować. Biegać przez płotki – „być jak najlepsza”.
Jeśli dostałaby propozycję stypendium za granicą – pojedzie bez wahania (uwaga uczelnie – warto powalczyć o taki talent). jeżeli będzie mogła łączyć sport ze studiami – zrobi to.
Ale tu młoda, zdolna i świadoma Vanessa znowu zaskakuje. Wielu obstawiałoby AWF, dietetykę sportową, fizjoterapię… Nasza zawodniczka ma inny plan :
– Chciałabym studiować psychologię. To mnie bardzo interesuje, nie tylko w kontekście sportu i mentalnych możliwości.
Sport ma ją nauczyć odwagi i pokory. Psychologia ma nauczyć rozumienia ludzi. A jedno i drugie – budować dojrzałą kobietę, którą powoli już widać w jej sposobie mówienia i działania.

Historia, która dopiero się zaczyna

W świecie, gdzie wiele osób rezygnuje, zanim spróbuje, Vanessa udowadnia, iż młodość wcale nie musi być chaosem i próbami we mgle. Udowadnia, iż można trenować, uczyć się, marzyć, wygrywać i jednocześnie mieć czas na śmiech ze znajomymi. Że można być ambitnym, ale nie spiętym. Uśmiechniętym, ale skupionym. Zdeterminowanym, ale normalnym w pozytywnym rozumieniu tego słowa. Vanessa biegnie szybko. Ale najlepsze jest to, iż biegnie dokładnie tam, gdzie chce. A to już połowa sukcesu. Patrząc z boku – wygląda na to, iż nasza uzdolniona zawodniczka dopiero się rozpędza. Będziemy śledzić, gdzie ją „nogi poniosą”. Z pewnością daleko, czego z wielką sympatią Ci życzymy Vanessko. Powodzenia.

Idź do oryginalnego materiału