MY NAME IS POZNAŃ. Umarła poezja, niech żyje poezja
Zdjęcie: . / . / .
Poezja została pożarta przez muzykę, a poezja śpiewana jest nie wiadomo czym dla nie wiadomo kogo. My nie wymyślamy koła na nowo, nie obdzieramy polskiej liryki z niczego poza jej nieustanną ciągotą do bycia zaszufladkowaną w konkretnej epoce literackiej. Dalej można pięknie mówić w rytm kapeli, będąc ubranym w garnitur, by potem kulturalnie się obrzygać. Dalej można tworzyć underground, pisząc popowe piosenki o miłośc - mówi Jakub Choroszyński, wokalista i tekściarz gorzowsko-poznańskiego zespołu Listy.

1 dzień temu












