Narciarz alpejski z Krakowa brązowym medalistą Zimowych Igrzysk Paralimpijskich w slalomie gigancie

3 godzin temu

Piątek trzynastego okazał się szczęśliwy dla studenta krakowskiej Akademii Kultury Fizycznej. Michał Gołaś, startujący w kategorii sportowców z niepełnosprawnością wzrokową wraz z Kacprem Walasem, swoim przewodnikiem, był trzeci w slalomie gigancie na Zimowych Igrzysk Paralimpijskich we Włoszech. Narciarz alpejski z Krakowa zdobył brązowy medal – pierwszy medal dla Polski na tych igrzyskach.

Michał Gołaś i Kacper Walas byli lepsi od Kanadyjczyków – Kalle Ericssona i Sierra Smitha o zaledwie 12 setnych sekundy. Sukces jest tym cenniejszy, gdyż po pierwszym przejeździe Biało-czerwoni byli tuż za podium i dopiero drugi przejazd zadecydował o ich brązowym medalu.

– Igrzyska dla nas właśnie się zaczęły. Poprzednie konkurencje traktowaliśmy jako przetarcie, teraz jest walka – mówił na mecie pierwszego przejazdu krakowianin. – Górę przejechałem dobrze, na dole popełniłem jeden błąd, wynikający z szybkości, i musiałem się ratować, żeby pozostać w trasie. Trochę przez to straciłem, ale mam kontakt z czołówką relacjonawał Michał Gołaś.

– Połowa trasy perfekcyjnie, a na płaskim Michał popełnił drobny błąd. Wypadając z dużą szybkością w zakręt, poszedł barkiem do środka skrętu i musiał ten skręt troszeczkę wydłużyć. Zwolniło go, stąd te półtorej sekundy straty do lidera. Ale jak go znam, na pewno powalczy, żeby to odrobić – przewidywała po pierwszym przejeździe Magdalena Kłusak, asystentka trenera kadry. I się nie pomyliła.

– Jestem dumna i szczęśliwa z brązowego medalu dla Polski. To bardzo wzruszający moment widzieć mojego syna Michała na podium Zimowych Igrzysk Paralimpijskich. Wiem, jak ciężko Michał i Kacper trenowali, żeby osiągnąć ten sukces. Sport daje im radość, poczucie siły i pokazuje, iż nie ma rzeczy niemożliwych. Mam nadzieję, iż swoją postawą zainspirują innych do działania i do wiary w siebie – wyznała Edyta Gołaś, mama brązowego medalisty.

W niedzielę Michał Gołaś startuje w slalomie, w którym czuję się zdecydowanie lepiej, odnosząc w ostatnich dwóch latach spore sukcesy w mistrzostwach świata i na Uniwersjadzie.

W Pjonczangu (w 2018 roku w stolicy Korei Południowej) brązowy medal – jedyny dla reprezentacji Polski – również w narciarskim slalomie gigancie wywalczył Igor Sikorski, ale w pozycji siedzącej.

(GEG)

Idź do oryginalnego materiału