
Zespół, który w półfinale Memoriału Tragicznie Zmarłych Siatkarzy Avii Świdnik pokonał żółto – niebieskich okazał się najlepszy w całym turnieju. W meczu o pierwsze miejsce, bez straty seta, wygrał z Camperem Wyszków. Gospodarze ostatecznie ukończyli rywalizację, w dwudziestej pierwszej odsłonie imprezy, na trzecim miejscu.
Dwudniowe zmagania rozpoczęły się w piątek. W spotkaniach, które były przepustką do sobotniego finału zmierzyły się: KPS Siedlce z Camperem Wyszków i PZL Leonardo Avia Świdnik z Necko Augustów. Oba pojedynki zakończyły się wynikami 3:0. Odpowiednio dla ekip z Wyszkowa i Augustowa. Finał także nie dostarczył wielu emocji. Necko zwyciężyło bez straty seta i odebrało okazały puchar za wygraną w memoriale. Tego samego nie możemy powiedzieć o pojedynku decydującym o trzeciej lokacie. W nim Krzysztof Pigłowski i spółka przegrywali już 0:2, ale ostatecznie potrafili przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
– jeżeli chodzi o mecz z Siedlcami, to na pewno mamy dobry materiał do analizy – mówi Cezary Kostaniak, ze sztabu szkoleniowego Avii. – Sprawdziło się stare przysłowie o tym, iż kto nie wygrywa w trzech setach, przegrywa w pięciu. Pokazaliśmy też trochę naszego charakteru. Na pewno przydał nam się taki mecz, ponieważ liga zapowiada się na bardzo wyrównaną w tym sezonie.
Półfinały:
KPS Siedlce – Camper Wyszków 0:3 (22:25, 17:25, 21:25)
PZL Leonardo Avia Świdnik – Necko Augustów 0:3 (22:25, 21:25, 17:25)
Mecz o trzecie miejsce:
PZL Leonardo Avia Świdnik – KPS Siedlce 3:2 (22:25, 17:25, 25:20, 25:18, 15:7)
Finał:
Necko Augustów – Camper Wyszków 3:0 (25:20, 25:18, 25:22)
fot. PZL Leonardo Avia Świdnik