Nie będzie toru motocyklowo-samochodowego w Krakowie

2 godzin temu

Budowa toru motocyklowo-samochodowego w Krakowie była jednym z tematów obrad nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Krakowa. Radni długo dyskutowali o sensie i kosztach tej inwestycji. A pełniący obowiązki prezydenta Stanisław Kracik zasugerował, iż w tym roku nie będzie pieniędzy na dokumentację projektową dla toru.

W budżecie miasta zarezerwowano 1 mln zł na ten cel. W przetargu na opracowanie dokumentacji dla toru motocyklowo-samochodowego została złożona jedna oferta na kwotę 1,6 mln złotych. – Nie zamierzam przedstawiać radzie projektu zwiększenia puli na ten cel – oświadczył komisarz Stanisław Kracik. Poinformował, iż całkowity koszt tej inwestycji szacowany jest dzisiaj na ok. 35 mln złotych.

To wcale nie zamknęło dyskusji. Już wcześniej radni PiS i Krakowa dla Mieszkańców apelowali, by jeszcze raz przeanalizować zasadność budowy takiego toru, zarówno pod kątem finansowym, jak i środowiskowym – ze względu na potencjalny hałas. Grzegorz Stawowy z Koalicji Obywatelskiej przypomniał, iż to radny Łukasz Gibała zgłaszał interpelacje w sprawie budowy toru i iż jego budowy domagali się w petycji mieszkańcy. Radny Gibała tłumaczył, iż nie ma żadnej sprzeczności w tym, iż on domagał się budowy toru, a teraz jego koledzy inicjują rezolucję w sprawie analizy i konsultacji dla toru. Argumentował, iż pierwotnie tor miał być w innym miejscu i był znacznie tańszy niż obecnie.

Radna Agnieszka Łętocha podkreślała, iż tor został wybrany w Budżecie Obywatelskim ponad dekadę temu, a w tym czasie całkowicie zmieniło się otoczenia miejsca, w którym ten tor miałby powstać. Padały tez uwagi, iż należy coś zrobić z przypadkami, kiedy wybrane projekty w Budżecie Obywatelskim są dużo wyższe niż wskazywane przy zgłaszaniu projektu. Tor ma być ponad 10-krotnie niż limit (3 mln zł) dla projektów ogólnomiejskich.

Projektu próbował bronić jego inicjator Łukasz Filipiak. Przypominał, iż mieszkańcy już opowiedzieli się za jego budowę, a budżet obywatelski był swego rodzaju konsultacjami społecznymi. Jego zdaniem projekt rezolucji w sprawie konieczności przeprowadzenia analizy hałasu oraz konsultacji społecznych przed realizacją budowy toru motocyklowo samochodowego przy ul. Kosiarzy jest bezcelowy. Według Łukasza Filipiaka nieprawda jest to, iż jest inna lokalizacja niż pierwotnie zakładano. Radny Rafał Zawiślak stwierdził, iż projekt dotyczący toru od samego początku miał wadę, nie był do zrealizowania i nigdy nie powinien znaleźć się w Budżecie Obywatelskim.

– Ten projekt nie będzie realizowany – powiedział na zakończenie dyskusji sekretarz miasta Antoni Fryczek. Przypomniał, iż odwołany prezydent pozytywnie zaopiniował projekt rezolucji, bo budowa toru musi być poprzedzona oceną jego wpływu na środowisko.

Idź do oryginalnego materiału