Nie żyje Grzegorz Babijczuk. Mecenas sportu w Brzegu i nie tylko

2 miesięcy temu

Grzegorz Babijczuk, był właściciel firmy transportowo-budowlanej Gredar. Jak sam podkreślił kiedyś z jednym z wywiadów „pochodził z usportowionej rodziny”. A przeszłości był nieźle zapowiadającym się piłkarzem Stali Brzeg.

Nie tylko dlatego pomagał różnego rodzaju sportowym zapaleńcom z brzeskich kluby, czy to futsalowego Gredaru czy koszykarskiej Stali. Swoją opieką otoczył także choćby piłkarzy halowych z Gredaru Bongo Opole.

Na co dzień mieszkał w Żłobiźnie, w gminie Skarbimierz. Miał żonę i dwie córki.

– Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego wieloletniego sponsora klubu oraz kolegi Grzegorza Babijczuka, właściciela firmy Gredar. Rodzinie i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia – czytamy na stronie ASG Stanley Brzeg, czyli klubu, który jeszcze niedawno występował pod wspomnianą nazwą.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału