Nowy obiekt, długa historia. Czy PCLA przy Wyspiańskiego powinno zawierać słowo "Resovia" w nazwie? [ANKIETA]

2 miesięcy temu

Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki ma połączyć w jednym miejscu funkcje, które dotąd były rozproszone. To nie będzie tylko „boisko z bieżnią”, ale pełnoprawny stadion lekkoatletyczny z infrastrukturą pozwalającą organizować zawody wysokiej rangi – z bieżnią okrężną, prostą do sprintów, rzutniami, skoczniami i kompletnym zapleczem technicznym.

Wokół płyty boiska i bieżni powstaną nowe trybuny, zaplecze szatniowe i sanitarne, pomieszczenia dla trenerów, sędziów oraz obsługi medialnej. PCLA ma być bazą szkoleniową dla lekkoatletów, miejscem pracy z młodzieżą i obiektem, na którym będzie można rozgrywać mecze piłkarskie na poziomie centralnym. W planach jest, by to właśnie tutaj na co dzień trenowały sekcje CWKS Resovia – lekkoatletyczna, łucznicza oraz piłkarska.

Innymi słowy: przy Wyspiańskiego powstaje nowoczesna, miejska arena, która ma służyć zarówno zawodowcom, jak i młodzieży oraz kibicom. I właśnie o to, jak nazwać to miejsce, trwa dziś spór.

Petycja: „Nowy stadion musi mieć Resovię w nazwie”

W imieniu kibiców głos zabrało Stowarzyszenie Klub 100 Resovia Rzeszów. W petycji skierowanej do prezydenta Rzeszowa i radnych mieszkańcy proszą, by nowy stadion przy Wyspiańskiego 22 otrzymał nazwę zawierającą słowo „Resovia”.

Jakie jest Twoje zdanie? Głosuj w naszej ankiecie:

„My, niżej podpisani mieszkańcy Rzeszowa, zwracamy się z prośbą o nadanie nowo budowanemu stadionowi miejskiemu przy ul. Wyspiańskiego 22 nazwy zawierającej słowo ‘Resovia’” – czytamy w dokumencie. Autorzy podkreślają, iż obiekt powstaje dokładnie w miejscu dawnego stadionu CWKS Resovia – klubu „o ponad 100‑letniej tradycji, głęboko zakorzenionego w historii, kulturze i tożsamości naszego miasta”.

Pada również przestroga: „Chcemy również zaznaczyć, iż dla społeczności lokalnej pominięcie nazwy Resovia w oficjalnej nazwie nowego stadionu byłoby równoznaczne z zanegowaniem tego dziedzictwa”.

Resovia – klub, który był tu „od zawsze”

W uzasadnieniu petycji przypomniano najważniejsze fakty. Historia Resovii sięga 1905 roku – to jeden z najstarszych klubów w Polsce i najstarszy wielosekcyjny klub sportowy w kraju. W 2025 roku Resovia świętowała 120‑lecie istnienia.

Z małej drużyny piłkarskiej tworzonej przez rzeszowską młodzież szkolną klub urósł do organizacji z licznymi sekcjami: piłki nożnej, lekkiej atletyki, siatkówki, koszykówki, łucznictwa, kolarstwa i innych. W barwach Resovii trenowali mistrzowie Polski, olimpijczycy i medaliści międzynarodowi, którzy rozsławiali Rzeszów i Podkarpacie w kraju i za granicą.

Autorzy petycji zwracają uwagę także na wymiar społeczny: Resovia przez dekady integrowała mieszkańców, budowała lokalną wspólnotę i międzypokoleniowe więzi. Na jubileusz 120‑lecia spotkali się byli i obecni zawodnicy, trenerzy, działacze i kibice – w wielu rodzinach kibicowanie Resovii to tradycja przekazywana z ojca na syna, z dziadków na wnuki.

Stadion, który był „drugim domem”

Osobne miejsce w petycji poświęcono samemu stadionowi przy Wyspiańskiego 22. Otwarty w 1949 roku obiekt przez dziesięciolecia był jednym z symboli rzeszowskiego sportu. „Miejsce to przez dziesięciolecia było areną niezliczonych wydarzeń sportowych i kulturalnych” – podkreślają autorzy.

Dla wielu rzeszowian ten stadion był „niemal drugim domem” – to tam kibicowali ukochanej drużynie, przeżywali wzloty i upadki, świętowali sukcesy i razem znosili porażki. Rozbiórka obiektu w 2024 roku, jak piszą mieszkańcy, symbolicznie zakończyła pewną epokę, ale pamięć o tym miejscu „pozostanie na długo w sercach mieszkańców”.

Dziś ci sami kibice jednocześnie z euforią patrzą na plac budowy. „Wielu z nas – zwłaszcza starszych, wiernych kibiców – regularnie zagląda na plac budowy, aby na własne oczy śledzić, jak odradza się nasz stadion. Niejednemu z tych oddanych sympatyków zakręciła się w oku łza szczęścia, gdy patrzył, jak stadion rośnie na nowo” – czytamy w petycji.

W dokumencie pada istotny argument, który wykracza poza sam futbol: słowo „Resovia” nie jest przypadkowym, partykularnym określeniem jednej drużyny. „Wywodzi się ono od łacińskiej nazwy miasta Rzeszowa” – przypominają autorzy.

Ich zdaniem, zawarcie członu „Resovia” w nazwie stadionu oznaczałoby uhonorowanie nie tylko klubu, ale i samego miasta: „Zawierając ten człon w nazwie stadionu, uhonorujemy nie tylko klub sportowy, ale i historię naszego miasta, ponieważ zarówno nazwa Resovia, jak i Rzeszów budzą w mieszkańcach silne emocje i sentyment”.

Pada też mocne stwierdzenie: „Resovia to więcej niż klub – to część tożsamości Rzeszowa, zakorzeniona w jego nazwie i dziejach”.

Klub 100 – kibice, którzy działają i walczą o swój klub

Petycję firmuje Stowarzyszenie Klub 100 Resovia Rzeszów. Jak możemy przeczytać na ich stronie, stowarzyszenie jest biało‑czerwoną wspólnotą kibiców i przyjaciół klubu, która nie kończy swojego zaangażowania na trybunach czy w internecie.

Model działania jest prosty: członkowie wpłacają składki, a zebrane środki trafiają na konkretne potrzeby Resovii. To może być sprzęt, obóz przygotowawczy, wsparcie drużyny piłkarskiej, ale także inicjatywy skierowane do szerszej resoviackiej społeczności – kibiców, młodzieży, lokalnych środowisk.

Teraz Klub 100 wychodzi poza sferę finansową – rozpoczyna dyskusję o tym, jak miasto powinno opowiadać swoją sportową historię w przestrzeni publicznej.

Obawy kibiców: bez” Resovii” stadion straci duszę

W petycji wprost wyrażono obawę, iż brak „Resovii” w nazwie nowego stadionu sprawi, iż obiekt stanie się „anonimowym centrum lekkoatletycznym” oderwanym od historii miejsca.

Brak jakiegokolwiek odwołania do Resovii – klubu tak zasłużonego i zrośniętego z naszym miastem – uczyniłby ten obiekt bezdusznym i pozbawionym tożsamości w oczach mieszkańców” – piszą autorzy.

Ich zdaniem nazwa z członem „Resovia” „tchnie w nowy stadion ducha historii, dumy i ciągłości, na której tak bardzo nam zależy”. Nowy obiekt ma być dla kolejnych pokoleń źródłem identyfikacji, a nie tylko adresem na mapie.

PCLA z Resovią w nazwie? Czas na dyskusję

Petycja zakończona jest apelem: „Zwracamy się do Pana Prezydenta oraz Wysokiej Rady Miasta z gorącym apelem o wysłuchanie głosu mieszkańców”. Podpisujący dokument liczą, iż nazwa z „Resovią” stanie się „mostem łączącym przeszłość z przyszłością – hołdem dla historii i jednocześnie obietnicą kontynuacji ducha sportu w naszym mieście”.

Dziś piłka – a raczej nazwa – jest po stronie władz miasta. Przed prezydentem i radnymi stoi pytanie, które wykracza poza kwestie formalne:

  • czy Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki ma pozostać nazwą czysto techniczną,

  • czy też oficjalnie połączyć ją z Resovią – klubem, który przez kilkadziesiąt lat był gospodarzem tego miejsca i dla wielu mieszkańców pozostaje jego naturalnym patronem.

Czy „Resovia” powinna wrócić do adresu Wyspiańskiego 22 w nazwie nowego stadionu? Czy PCLA bez tego członu rzeczywiście będzie postrzegane jako obiekt „bez duszy”, jak obawiają się kibice? A może miasto znajdzie formułę, która pogodzi nowoczesną, wojewódzką rangę obiektu z lokalną tradycją klubu?

To dyskusja, w którą – obok władz i środowisk sportowych – warto włączyć też mieszkańców. Bo od tego, jak nazwiemy nowy stadion, w dużej mierze zależy, jak będziemy opowiadać o tym miejscu za kolejne 20 czy 30 lat.

Idź do oryginalnego materiału