Od 21 maja ważna zmiana dla wszystkich Polaków. Chodzi o wodę z kranu

1 godzina temu

Od 21 maja 2026 roku zacznie obowiązywać nowelizacja ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Polska wdraża w ten sposób unijną dyrektywę dotyczącą jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Termin implementacji tych regulacji minął już w styczniu 2023 roku, dlatego nowe przepisy były od dawna oczekiwane zarówno przez branżę wodociągową, jak i samorządy.

Największa zmiana polega na rozszerzeniu odpowiedzialności za bezpieczeństwo wody również na instalacje znajdujące się wewnątrz budynków. Dotychczas przedsiębiorstwa wodociągowe odpowiadały przede wszystkim za jakość wody dostarczanej do przyłącza lub zaworu głównego budynku. Po wejściu nowych regulacji pod lupę trafią także wewnętrzne systemy wodociągowe w blokach, szkołach, urzędach, szpitalach czy budynkach użyteczności publicznej.

Zmiany dotyczą milionów mieszkańców korzystających z wodociągów komunalnych. Ustawodawca zakłada, iż poprawi to bezpieczeństwo sanitarne i ograniczy ryzyko związane z przestarzałymi instalacjami wodnymi, które w wielu budynkach mają po kilkadziesiąt lat.

Kontrole instalacji wodnych w blokach i wspólnotach

Nowe przepisy nie oznaczają obowiązkowego pobierania próbek z każdego mieszkania ani masowych kontroli prowadzonych przez sanepid. Wprowadzają jednak obowiązek oceny ryzyka dotyczącego wewnętrznych instalacji wodociągowych.

W praktyce właściciele i zarządcy nieruchomości będą musieli analizować stan techniczny instalacji, identyfikować potencjalne zagrożenia sanitarne oraz dokumentować działania związane z bezpieczeństwem wody. W wielu przypadkach konieczne okażą się przeglądy techniczne, aktualizacja dokumentacji oraz sprawdzanie jakości wody w sytuacjach podwyższonego ryzyka.

Szczególnie duże znaczenie nowe regulacje mogą mieć dla starszych bloków i kamienic, w których instalacje wodne nie były modernizowane od lat. Dotyczy to zwłaszcza budynków wyposażonych w stare rury stalowe lub elementy zawierające ołów. Eksperci od lat zwracają uwagę, iż zły stan instalacji może wpływać nie tylko na smak i barwę wody, ale także na bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców.

W praktyce dla części wspólnot i spółdzielni oznacza to możliwość konieczności przeprowadzenia kosztownych remontów. Wymiana pionów, modernizacja systemów ciepłej wody czy montaż nowoczesnych zabezpieczeń sanitarnych mogą wiązać się z wydatkami liczonymi choćby w setkach tysięcy złotych.

Legionella w Rzeszowie jako ostrzeżenie dla zarządców budynków

Dyskusja wokół nowych przepisów nasiliła się po kryzysie związanym z bakterią legionelli w Rzeszowie w 2023 roku. W wyniku zakażeń zmarło tam kilkanaście osób, a śledczy oraz służby sanitarne analizowali między innymi stan instalacji wodnych i systemów ciepłej wody w budynkach.

Sprawa pokazała, jak poważne konsekwencje mogą mieć zaniedbania związane z utrzymaniem instalacji wewnętrznych. Specjaliści od bezpieczeństwa sanitarnego od dawna wskazują, iż bakterie rozwijają się szczególnie łatwo w źle utrzymanych systemach ciepłej wody, zwłaszcza tam, gdzie dochodzi do zastojów lub spadków temperatury.

Nowe przepisy mają ograniczyć podobne zagrożenia. Państwowa Inspekcja Sanitarna zyska bardziej precyzyjne kompetencje dotyczące kontroli jakości wody oraz nadzoru nad oceną ryzyka w budynkach.

Gminy z nowym obowiązkiem dostępu do wody pitnej

Zmiany obejmą także samorządy. Gminy będą musiały identyfikować osoby pozbawione dostępu do bezpiecznej wody pitnej albo mające do niej utrudniony dostęp. Chodzi przede wszystkim o mieszkańców terenów o słabszej infrastrukturze wodociągowej oraz osoby znajdujące się w trudnej sytuacji mieszkaniowej.

Nowelizacja zakłada, iż samorządy będą zobowiązane do podejmowania działań poprawiających dostęp do wody. W praktyce może to oznaczać rozwój lokalnej infrastruktury, organizowanie punktów poboru wody czy działania pomocowe dla mieszkańców terenów wykluczonych infrastrukturalnie.

Nowe obowiązki otrzymają również instytucje odpowiedzialne za gospodarkę wodną. Wody Polskie oraz administracja rządowa mają prowadzić analizy dotyczące strat wody i przygotowywać rozwiązania ograniczające skalę problemu. Według danych branżowych w części polskich sieci wodociągowych straty przesyłowe przez cały czas pozostają wysokie, co oznacza miliony metrów sześciennych utraconej wody rocznie.

Woda z kranu pod większym nadzorem sanitarnym

Zmiany wpisują się w szerszy trend zaostrzania norm dotyczących jakości wody pitnej w całej Unii Europejskiej. Nowa dyrektywa przewiduje między innymi bardziej restrykcyjne podejście do substancji chemicznych, mikroplastiku oraz związków określanych jako „wieczne chemikalia”, czyli PFAS.

W kolejnych latach państwa członkowskie będą musiały rozszerzać monitoring jakości wody oraz modernizować systemy wodociągowe. Dla Polski oznacza to dodatkową presję inwestycyjną zarówno na przedsiębiorstwa wodociągowe, jak i zarządców nieruchomości.

Od 21 maja odpowiedzialność za bezpieczeństwo wody przestanie być problemem wyłącznie wodociągów. Coraz większe znaczenie będzie miał również stan instalacji znajdujących się już wewnątrz budynków, z których codziennie korzystają mieszkańcy.

Idź do oryginalnego materiału