Ogromna tragedia nad zalewem w Zwoleniu. Nie żyje 8-letni Patryk. Rodzina opublikowała poruszające pożegnanie

1 godzina temu

Cały Zwoleń pogrążony jest w żałobie po śmierci 8-letniego Patryka. Chłopiec utonął w czwartek wieczorem w miejscowym zalewie. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej i długotrwałej reanimacji jego życia nie udało się uratować. W piątek rodzina opublikowała nekrolog oraz poruszający wpis, żegnając ukochanego syna słowami: „Kochamy Cię bardzo, Synku”.

Fot. Łukasz/ Warszawa w Pigułce

Dramat rozegrał się nad zalewem

Do tragedii doszło w czwartek, 25 czerwca, około godziny 18:40 nad zalewem w Zwoleniu. Zgłoszenie dotyczyło dziecka, które zniknęło pod powierzchnią wody.

Po wydobyciu chłopca z zalewu ratownicy natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Pomimo długiej walki o jego życie lekarz stwierdził zgon.

Ojciec był pod wpływem alkoholu

Jak ustalili policjanci, 8-letni Patryk przebywał nad wodą pod opieką ojca. Badanie wykazało, iż mężczyzna miał około pół promila alkoholu w organizmie.

Sprawa jest w tej chwili wyjaśniana pod nadzorem prokuratury. Śledczy ustalają dokładny przebieg wydarzeń oraz wszystkie okoliczności, które doprowadziły do śmierci dziecka.

Ratownika jeszcze nie było

Do wypadku doszło jeszcze przed rozpoczęciem sezonu kąpielowego. Strzeżone kąpielisko nad zalewem w Zwoleniu ma rozpocząć działalność dopiero 1 lipca. W chwili tragedii na miejscu nie pełnił dyżuru ratownik wodny.

Rodzina żegna 8-letniego Patryka

W piątek w mediach społecznościowych pojawił się nekrolog oraz wzruszający wpis rodziców chłopca: „Kochamy Cię bardzo, Synku”.

Z opublikowanego nekrologu wynika, iż Patryk miał 8 lat. Msza żałobna zostanie odprawiona we wtorek, 30 czerwca, o godzinie 12:00 w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zwoleniu. Po nabożeństwie chłopiec spocznie na cmentarzu w Odechowie.

Śledztwo trwa

Policjanci i prokuratura prowadzą postępowanie, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii. Analizowane są m.in. przebieg zdarzenia, sposób sprawowania opieki nad dzieckiem oraz to, czy doszło do naruszenia obowiązujących przepisów.

Co to oznacza dla rodziców?

To kolejna tragedia przypominająca, jak niebezpieczna potrafi być woda, choćby pozornie spokojna. Policja i ratownicy apelują, aby dzieci nad wodą znajdowały się pod nieustanną opieką trzeźwych dorosłych. Chwila nieuwagi może mieć tragiczne konsekwencje.

Idź do oryginalnego materiału