Sybicka, rozstawiona z „dwójką”, krok po kroku eliminowała kolejne rywalki. W ćwierćfinale bez większych problemów pokonała Darię Dehmel 6:2, 6:0, a w półfinale stoczyła zacięty bój z inną reprezentantką Polski, Antoniną Snochowską, zwyciężając 6:0, 4:6, 6:2. Dzięki temu zapewniła sobie miejsce w wielkim finale, co już było ogromnym osiągnięciem.
https://korsokolbuszowskie.pl/sport/remis-sokola-kolbuszowa-dolna-ze-sparta-kazimierza-wielka-punkt-zostaje-w-kolbuszowej-zdjecia/kLcnPfxkJJt6e2xwzAtAZacięty finał z Kovacević
W decydującym meczu Oliwia zmierzyła się z najwyżej rozstawioną Teą Kovacević z Bośni i Hercegowiny, jedną z najbardziej utalentowanych juniorek w Europie. Mecz był bardzo wyrównany i pełen emocji. Sybicka wygrała drugiego seta, ale ostatecznie uległa rywalce 2:6, 6:2, 5:7. Tym samym zakończyła turniej jako wicemistrzyni Bohdan Tomaszewski Cup 2025 .
Ostatnie tygodnie pełne sukcesów
Finał w Warszawie to kolejny mocny akcent w niezwykle intensywnym sezonie Sybickiej. W czerwcu zwyciężyła w ITF J100 w Hadze (w singlu i deblu), a kilka tygodni później sięgnęła po złoty dublet na Mistrzostwach Polski U16 w Poznaniu. Dodatkowo, razem z reprezentacją Polski, wywalczyła awans do finałów Drużynowych Mistrzostw Europy - Summer Cups, które rozegrane zostały początkiem sierpnia w czeskich Marianskich Łaźniach.
Sybicka nie zwalnia tempa
Występ w finale Bohdan Tomaszewski Cup to dowód na to, iż Oliwia Sybicka znajduje się w ścisłej czołówce europejskiego tenisa juniorskiego. Choć tym razem nie udało się sięgnąć po zwycięstwo, styl gry, determinacja i coraz większe doświadczenie pokazują, iż 16-letnia zawodniczka z Kolbuszowej jest na świetnej drodze, by w najbliższych latach walczyć o najwyższe cele w międzynarodowym tenisie.
- Cały turniej był dla mnie udany. Nie grałam na swoim najwyższym poziomie, ale czasem w sporcie chodzi o to, żeby poradzić sobie, jak nie prezentuje się swojego najwyższego poziomu. Mecz finałowy był zdecydowanie moim najlepszym na turnieju, przeciwniczka stawiła bezkonkurencyjne największy opór. Jestem naprawdę zadowolona z tego meczu, oczywiście mały niedosyt pozostaje, ale wiem ze walczyłam do końca i dałam z siebie wszystko. Miałam wzloty i upadki, ale cały czas wytrwale skupiałam się na każdej kolejnej piłce. Myślę, ze z obu stron ten mecz był bardzo widowiskowy i godny finału
- komentuje Oliwia dla naszej redakcji.