Opolscy rolnicy potrzebują wsparcia w walce z suszą

6 dni temu
fot. Radio Doxa

Fale upałów, z jakimi mierzyliśmy się podczas wakacji, przełożyły się na bardzo duże straty w rolnictwie. Przesuszona gleba i przedwczesne obumieranie roślin znacząco wpłynęły na prognozy dotyczące plonów, co w następstwie może przełożyć się na wzrost ich cen. Kryzys dotknął także hodowli zwierzęcych.

Ulewne deszcze spadły, niestety, za późno. Fala długotrwałych upałów w połączeniu z deficytem wody wyrządziła ogromne straty w gospodarstwach rolnych na terenie całego województwa. Bardzo duże spadki odnotowano w prognozach zbiorów takich plonów, jak kukurydza, ziemniaki, słonecznik i wielu innych. Rodzi to również zagrożenie dla hodowli zwierząt, dla których może po prostu zabraknąć pasz.

Zarząd Izby Rolniczej w Opolu zaapelował więc do wojewody opolskiego o niezwłoczne wystąpienie do Rady Ministrów z wnioskiem o wprowadzenie na Opolszczyźnie stanu klęski żywiołowej. Powodem ma być fakt, iż w obszarze tym nie została oficjalnie wykazana susza, co blokuje wypłaty odszkodowań pokrzywdzonym rolnikom. Działania te miałyby zapobiec pogłębianiu się kryzysu finansowego w rolnictwie i uratować wiele gospodarstw przed upadłością.

Jak przyznaje Zarząd Izby Rolniczej w Opolu, skala strat stanowi zagrożenie dla stabilności rolnictwa w regionie oraz bezpieczeństwa żywnościowego, dlatego powinny zostać przeanalizowane przez komisje terenowe, a nie na podstawie teoretycznych raportów i wskaźników. Izba Rolnicza apeluje o jak najszybszą reakcję rządu, żeby zabezpieczyć płynność finansową gospodarstw.

Autor: Damian Serwuszok

Idź do oryginalnego materiału