GDDKiA w województwie opolskim wchodzi w intensywny sezon drogowych inwestycji i remontów. Kierowcy muszą przygotować się na ruch wahadłowy, czasowe zamknięcia skrzyżowań i lokalne korki, ale w zamian zyskują coś więcej niż nowy asfalt – bezpieczniejsze przejścia, ścieżki rowerowe i modernizację infrastruktury, która przez lata była odkładana na później. Najwięcej emocji budzą dziś prace na DK46 w Grodźcu oraz rozpoczynający się remont DK42 koło Wołczyna.
Wahadło w Grodźcu. DK46 zwalnia, ale inwestycja przyspiesza
Na drodze krajowej nr 46 w Grodźcu rozpoczął się kolejny etap budowy ścieżki pieszo-rowerowej łączącej Ozimek z Grodźcem. To jedna z tych inwestycji, które na pierwszy rzut oka wydają się „lokalne”, ale w rzeczywistości zmieniają codzienne funkcjonowanie całych gmin.
Na około 300-metrowym odcinku drogi wprowadzono ruch wahadłowy. Jeden pas został wyłączony z użytkowania, a samochody poruszają się naprzemiennie w obu kierunkach. Utrudnienia mają potrwać do końca września.
Dla mieszkańców i kierowców oznacza to więcej cierpliwości za kierownicą. Dla pieszych i rowerzystów – w perspektywie kilku miesięcy – zupełnie nową jakość bezpieczeństwa.
Ścieżka, która połączy miejscowości
Powstająca trasa pieszo-rowerowa będzie miała 2,7 km długości i pobiegnie po prawej stronie DK46 w kierunku Grodźca. Inwestycja obejmuje jednak znacznie więcej niż sam asfalt dla rowerów.
W ramach zadania przewidziano m.in.:
- poszerzenie pasa drogowego,
- przebudowę urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego,
- budowę przepustów na ciekach wodnych,
- przebudowę odwodnienia,
- wykonanie kanału technologicznego,
- nowe przejście dla pieszych i przejazd dla rowerów w Grodźcu.
To właśnie ten ostatni element ma szczególne znaczenie. DK46 od lat jest trasą o dużym natężeniu ruchu, a bezpieczne przekroczenie jezdni w wielu miejscach bywało problemem, zwłaszcza dla dzieci, seniorów i rowerzystów.
Przebudowa skrzyżowania już trwa
Równolegle prowadzone są roboty na skrzyżowaniu DK46 z ul. Częstochowską. Wlot tej ulicy w kierunku Ozimka został zamknięty, dlatego kierowcy muszą korzystać z pozostałych połączeń prowadzących do centrum Grodźca.
Na skrzyżowaniu powstanie nowe przejście dla pieszych, przejazd rowerowy, dodatkowe oświetlenie oraz urządzenia poprawiające bezpieczeństwo ruchu. Prace drogowe i branżowe mają zakończyć się w lipcu.
Całą inwestycję realizuje firma Larix z Lublińca za ponad 9 mln zł. Zakończenie robót w terenie planowane pozostało w tym roku.
DK42 koło Wołczyna. Remont na wakacje, korki w pakiecie
Od czwartku 11 czerwca kierowców czekają także utrudnienia na drodze krajowej nr 42 pomiędzy Wołczynem a Markotowem Małym. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczyna remont blisko kilometrowego odcinka tej trasy.
Przez cały okres prac będzie obowiązywał ruch wahadłowy. Jedynie wieczorami i nocą przywracany ma być ruch dwukierunkowy.
Jak podkreśla rzeczniczka opolskiego oddziału GDDKiA Agata Andruszewska, kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność i stosować się do tymczasowego oznakowania.
Nowa nawierzchnia i oznakowanie
Zakres prac obejmuje:
- wymianę warstwy ścieralnej jezdni,
- wymianę warstwy wiążącej,
- odtworzenie oznakowania poziomego.
To klasyczny remont nawierzchniowy, który nie budzi może wielkich emocji politycznych, ale ma ogromne znaczenie praktyczne. DK42 jest ważnym połączeniem dla północnej części regionu, a zużyta nawierzchnia od dawna wymagała interwencji.
Zakończenie robót planowane jest pod koniec lipca.
Lato pod znakiem drogowych prac w całym regionie
Remonty w Grodźcu i koło Wołczyna to tylko fragment większego planu. GDDKiA rozpoczęła właśnie szeroko zakrojone letnie utrzymanie dróg krajowych w województwie opolskim.
A skala jest naprawdę duża:
- 744 km dróg krajowych pod zarządem GDDKiA,
- w tym 90 km autostrady A4,
- 347 obiektów mostowych.
Letnie utrzymanie obejmuje nie tylko remonty cząstkowe, ale także:
- odnawianie oznakowania poziomego,
- wymianę znaków pionowych,
- naprawę urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego,
- czyszczenie rowów i zbiorników retencyjnych,
- utrzymanie mostów,
- koszenie traw w pasie drogowym.
W praktyce oznacza to, iż przez całe lato kierowcy będą spotykać ekipy drogowe w wielu miejscach regionu.
Gdzie jeszcze będą prace?
Do czerwca remonty cząstkowe zaplanowano m.in. na drogach:
- DK11,
- DK38,
- DK39,
- DK40,
- DK41,
- DK42,
- DK43,
- DK45,
- DK46,
- DK88,
- DK94,
- oraz na autostradzie A4 w obu kierunkach.
Dla mieszkańców Opolszczyzny szczególnie istotne są odcinki w rejonie Opola, Paczkowa, Dąbrowy, Kędzierzyna-Koźla, Prudnika czy Strzelec Opolskich.
Droga to nie wysypisko
W komunikacie GDDKiA pojawił się też mocny apel do kierowców. Drogowcy przypominają, iż utrzymanie czystości w pasie drogowym to nie tylko kwestia estetyki, ale bezpieczeństwa.
Z samochodów wciąż wyrzucane są plastikowe butelki, puszki, opakowania po jedzeniu, a choćby odpady wielkogabarytowe czy gruz. Na jezdniach zalegają też resztki opon i połamane kołpaki, które mogą być śmiertelnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu.
Skala problemu robi wrażenie: tylko na opolskim odcinku autostrady A4 służby drogowe zbierają rocznie około 14 ton śmieci.
To liczba, która mówi o kulturze jazdy więcej niż niejeden raport socjologiczny.
Po zimie przyszło lato. I rachunek za utrzymanie dróg
GDDKiA podsumowała również miniony sezon zimowy 2025/2026. Dane pokazują, jak kosztowne jest utrzymanie dróg w przejezdności:
- 80 pojazdów do zimowego utrzymania,
- 2296 wyjazdów do akcji,
- ponad 12 tys. ton zużytej soli drogowej,
- niemal 21 mln zł wydanych na zimowe utrzymanie dróg krajowych w regionie.
Te liczby dobrze pokazują, iż infrastruktura drogowa to nie jednorazowa inwestycja, ale system wymagający stałych, kosztownych działań przez cały rok.

Letnie remonty zawsze budzą frustrację kierowców. Wahadła, objazdy i korki trudno polubić, zwłaszcza gdy spieszymy się do pracy albo na wakacyjny wyjazd. Ale warto pamiętać, iż większość tych inwestycji ma bardzo konkretny cel: poprawę bezpieczeństwa.
Nowe przejścia, lepsze oświetlenie, ścieżki rowerowe i odnowiona nawierzchnia nie są luksusem. Są odpowiedzią na realne problemy – wypadki, niebezpieczne skrzyżowania i brak infrastruktury dla pieszych oraz rowerzystów.
Dlatego najbliższe tygodnie na opolskich drogach będą wymagały jednego: odrobiny cierpliwości. Zwłaszcza tam, gdzie dziś stoi sygnalizacja wahadłowa, a jutro może być po prostu bezpieczniej.
Fot. GDDiK Opole










