Pacjenci czekają na pomoc, bo w szpitalach brakuje łóżek

bejsment.com 2 godzin temu

44-letni Prashant Sreekumar zmarł 22 grudnia 2025 roku po około ośmiu godzinach oczekiwania na oddziale ratunkowym na pomoc lekarską z powodu bólu w klatce piersiowej.

Samo zatrudnienie większej liczby lekarzy nie rozwiąże problemu przepełnienia szpitali w Edmonton – ostrzegł doktor Greg Hrynchyshyn, specjalista chorób wewnętrznych. Jego zeznania złożone podczas dochodzenia w sprawie śmierci pacjenta w szpitalu Grey Nuns Community Hospital ujawniły skalę kryzysu w albertańskiej służbie zdrowia.

44-letni Prashant Sreekumar zmarł 22 grudnia 2025 roku po około ośmiu godzinach oczekiwania na konsultację lekarską na oddziale ratunkowym. Mężczyzna zgłosił się do szpitala z bólem w klatce piersiowej.

Okoliczności jego śmierci bada sędzia Randal Brandt z Alberta Court of Justice. Dochodzenie ma ustalić, co doprowadziło do tragedii i jakie zmiany mogłyby zapobiec podobnym przypadkom.

Więcej pacjentów niż miejsc

Według Hrynchyshyna pięć oddziałów internistycznych szpitala Grey Nuns pracuje ponad swoje możliwości co najmniej od 2024 roku. Znalezienie wolnego łóżka jest tam niezwykle trudne.

– Istnieje fizyczna granica opieki, jaką można zapewnić w tym obiekcie – podkreślił lekarz.

Wyjaśnił, iż jeden internista powinien opiekować się przeciętnie 18–20 pacjentami, zależnie od ciężkości ich stanu. W praktyce lekarze muszą jednak zajmować się wszystkimi przyjętymi chorymi, choćby gdy liczba pacjentów przekracza zalecane normy.

W 2025 roku obłożenie całego szpitala wynosiło około 101 proc., a od tego czasu jeszcze wzrosło.

Chorzy nie mają dokąd odejść

Jedną z głównych przyczyn przepełnienia jest brak miejsc w placówkach opieki długoterminowej.

Hrynchyshyn oszacował, iż od 20 do 30 proc. szpitalnych łóżek zajmują osoby, które nie wymagają już hospitalizacji, ale nie mogą zostać wypisane. Czekają na miejsce w domu opieki, rehabilitację, opiekę domową lub mieszkanie ze wsparciem.

Sytuację pogarszają weekendowe ograniczenia w dostępie do badań, rehabilitacji i usług umożliwiających wypisanie pacjenta.

– Potrzebujemy w soboty i niedziele takiego samego wsparcia jak we wtorki i środy – zaznaczył lekarz.

Przedstawicielka Assisted Living Alberta Kimberly Nickoriuk przyznała, iż listy oczekujących na miejsca w placówkach opiekuńczych praktycznie nigdy nie są puste. Nowe miejsca pojawiają się najczęściej dopiero po śmierci dotychczasowych mieszkańców.

Kryzys trwa od lat

Doktor Warren Thirsk, doświadczony lekarz medycyny ratunkowej, ocenił, iż system znajduje się w długotrwałym kryzysie. W ciągu ostatnich 25 lat liczba mieszkańców Edmonton znacznie wzrosła, ale infrastruktura szpitalna nie rozwijała się w podobnym tempie.

Szpital planuje utworzenie oddziału intensywniejszej opieki internistycznej oraz dodatkowego zespołu lekarzy. Zdaniem specjalistów bez zwiększenia liczby miejsc i rozbudowy opieki pozaszpitalnej trudno jednak będzie poprawić sytuację.

Dochodzenie w sprawie śmierci Sreekumara zostanie wznowione w grudniu.

Idź do oryginalnego materiału