Leszno jako beniaminek taranem weszło do fazy play off PGE Ekstraligi. Motor musi udowodnić swoją siłę rażenia niedowiarkom, dla których dotychczasowe osiągnięcia ekipy Koziołków wręcz nie istnieją i nie zapisały się w kartach historii speedwaya. Wodą na młyn ekspertom było ostatnie spotkanie rewanżowe w Toruniu lubelskiego klubu. Tam po sromotnej porażce z drużyną gospodarzy, poszła lawina przytyków i wytykania błędów popełnionych (ponoć od lat) przez ORLEN OIL Motor Lublin. Bo kto z nich pamięta niemalże puste trybuny sprzed 10-15 lat, kto pamięta heroiczną walkę o odbudowę czarnego sportu w Lublinie i to co wydarzyło się przy Z5 od roku 2017go…
Specjalnie o tym teraz nie napiszemy…
ORLEN OIL Motor Lublin nie może uznać tego sezonu za wymarzony, fakt, ale miejsce, w którym jest obecnie, nijak ma się do przedsezonowych przewidywań żużlowych ekspertów, w których Motor skazywany był choćby na spadek z ligi, a przynajmniej miejsce w tabeli klasyfikujące na fazę play down.
Na podsumowanie i analizę całego sezonu przyjdzie jeszcze czas, teraz jednak przed drużyną Jakuba Kępy dwa ważne, w walce o brązowy medal, spotkania. Pierwsze z nich już w najbliższą niedzielę w Lesznie, kolejne zaś – rewanżowe, w sobotę 3go października w Lublinie. Przedstawiamy awizowane składy na mecz w Lesznie:
FOGO Unia Leszno:
9. Grzegorz Zengota
10. Janusz Kołodziej
11. Benjamin Cook
12. Keynan Rew
13. Piotr Pawlicki
14. Nazar Parnitskyi
15. Filip Gano
ORLEN OIL Motor Lublin:
1. Martin Vaculik
2. Mateusz Cierniak
3. Kacper Woryna
4. Michał Psiuk
5. Bartosz Zmarzlik
6. Bartosz Bańbor
7. Bartosz Jaworski
Najważniejszą informacją dla kibiców lubelskiej drużyny jest stan zdrowia Fredrika Lindgrena, który to po fatalnie wyglądającym wypadku w Toruniu, nie odniósł większych obrażeń.














