Wydarzenie odbyło się w niedzielę, 13 września. Tegoroczna edycja okazała się wyjątkowa nie tylko ze względu na rekordową frekwencję, ale również ze względu na piękny cel charytatywny, który zjednoczył wszystkich uczestników.
Dzieci i dorośli w jednym zespole Główna idea wydarzenia pozostaje niezmienna od pierwszej edycji – dać rodzinom to, co dziś najcenniejsze: czas spędzony razem, bez pośpiechu i bez ekranów telefonów. Zasady były proste, ale wymagające współpracy: w drużynie musiał znaleźć się co najmniej jeden maluch i jedna osoba dorosła: rodzic, dziadek, babcia czy starsze rodzeństwo. Na przygotowanym torze przeszkód oraz w konkurencjach sprawnościowych liczył się przede wszystkim spryt, wzajemne wsparcie i dobry humor. Wynik i miejsce na podium zeszły na dalszy plan. Najważniejsza była wspólna zabawa i zacieśnianie więzi. Chcemy się wspólnie bawić i rywalizować. Mamy do pokonania 7 etapów, na razie przeszłyśmy pierwszy i jest dobrze i mam nadzieję, iż z resztą nie będziemy mieli wiekszego problemu - mówiła podczas wydarzenia Sandra Kieruczenko ze Stowarzyszenia OSP Sródmieście w Międzyrzecu Podlaskim. Jej drużyna - Śródmieście - wzięła udział w konkurencjach. Zgodnie z obietnicą organizatorów, nikt nie wyszedł ze spotkania przegrany. Każdy mały sportowiec otrzymał pamiątkowy upominek i zasłużony medal. Obejrzyj galerię zdjęć z pikniku:Krok w stronę nowego wozu strażackiego Tegoroczna edycja pikniku nosiła również silne piętno społecznej solidarności. - Nasze wydarzenie zostało połączone z prowadzoną przez OSP Żabce akcją „Operacja 4 Miliony”, co wyróżnia tegoroczną edycję od poprzednich. Zbieramy puszki aukcyjne, aby w przyszłym roku, na naszym 100-leciu pojawił się nowy wóz strażacki - mówił podczas otwarcia imprezy, naczelnik OSP Żabce, Patryk
Kurowski.WIĘCEJ TUTAJ:Mieszkańcy Żabiec oraz liczni goście z okolicznych miejscowości przynieśli ze sobą setki plastikowych butelek i aluminiowych puszek. Dzięki zaangażowaniu uczestników kosze zbiórkowe wypełniły się po brzegi, a druhowie z Żabiec zrobili kolejny, istotny krok w stronę zakupu wymarzonego, nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego dla swojej jednostki. Katarzyna Makaruk z córką Leną z OSP Żabce i miejscowego KGW "Żabczanki" przyznają, iż tegoroczna impreza była dużo większa niż poprzednia. - Dziś biletem wstępu jest butelka kaucyjna wrzucona do pojemnika. W akcję zaangażowanych jest sporo osób i to wymaga poświęcenia czasu - mówi Katarzyna
Makaruk.Festiwal atrakcji Po wyczerpujących zmaganiach sportowych na uczestników czekała masa dodatkowych rozrywek. Dzieci oblegały kolorowe dmuchańce, bawiły się z animatorami oraz szalały w chmurach białej piany podczas widowiskowego piana party. Nie zabrakło również chrupiącego popcornu. Uczestnicy mogli odwiedzić liczne stoiska wystawowe. A wieczorem publiczność rozruszała Casandra. CZYTAJ RÓWNIEŻ: