czasu w rozpamiętywanie ostatnich niepowodzeń i regenerację sił po długiej, 500-kilometrowej podróży powrotnej jest niezwykle mało. Podopieczni białostockiego klubu po trzech dotychczasowych kolejkach wciąż pozostają bez dorobku punktowego. Środowy mecz jest jednak dla drużyny doskonałą szansą na odbudowanie morale oraz zmazanie plamy po dotychczasowych ligowych porażkach przed własną publicznością.
Rywalem Jagiellonii będzie KKF Motus Kazimierza Wielka. Zespół ten w poprzednim sezonie wygrał grupę południową I ligi, wyprzedzając o 5 punktów Futsal Team Brzeg, czyli barażowego przeciwnika białostoczan. Obecny sezon nie oszczędza jednak beniaminka – KKF również ma na swoim koncie zero oczek po trzech meczach. Przed nami klasyczny „mecz o sześć punktów”, w którym wygrana będzie miała najważniejsze znaczenie psychologiczne.
Praktyczne informacje dla kibiców
Futsalowe em

2 godzin temu















