Bardzo bolesnej porażki w 2. kolejce IV ligi małopolskiej doznała Watra Białka Tatrzańska. Białczanie przed własną publicznością przegrali aż 0:7 z Glinikiem Gorlice.
W porównaniu z inauguracyjnym spotkaniem trener Watry Łukasz Kubik miał już do dyspozycji zdecydowanie szerszą kadrę. W ciągu tygodnia do zespołu dołączyła kolejna grupa zawodników i dopiero tuż przed meczem z Glinikiem udało się praktycznie skompletować skład na rundę jesienną.
Spotkanie pokazało jednak, iż przed zespołem z Białki Tatrzańskiej wciąż bardzo dużo pracy, przede wszystkim nad organizacją gry i zgraniem drużyny. Część zawodników miała za sobą zaledwie kilka wspólnych treningów, a niektórzy poznawali nowych kolegów praktycznie tuż przed pierwszym gwizdkiem.
Glinik, który dysponuje bardzo mocną jak na realia IV ligi kadrą i wymieniany jest w gronie kandydatów do awansu, bezwzględnie wykorzystał problemy gospodarzy.
Goście bardzo gwałtownie ustawili sobie mecz. Już w 3. minucie wynik otworzył Zięba, a osiem minut później Gazda podwyższył na 2:0. W 26. minucie trzeciego gola zdobył Jimenez, a tuż przed przerwą do siatki trafił jeszcze Gogola.
Po zmianie stron Glinik w pełni kontrolował przebieg spotkania. W końcówce przyjezdni dołożyli kolejne trzy trafienia. W 79. minucie gola zdobył Olejnik, trzy minuty później Szafran, a w 85. minucie wynik na 7:0 ustalił swoim drugim trafieniem Gogola.
– Na pewno po takim wyniku ciężko powiedzieć coś mądrego. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale faktem jest, iż zderzyliśmy się z drużyną poukładaną, a my tak naprawdę dopiero się poznajemy. Można powiedzieć, iż dopiero tuż przed meczem skompletowaliśmy skład, którym będziemy dysponować w tej rundzie. Stąd w naszych poczynaniach raził brak zrozumienia, co tak klasowy przeciwnik, jakim na tę ligę jest Glinik, bezlitośnie wykorzystał. Musimy podejść spokojnie do tego spotkania, wyciągnąć wnioski i zabrać się do pracy. Teraz, mając już skompletowany zespół, właśnie na tej pracy będziemy się skupiać. Mam nadzieję, iż ta porażka, choć bardzo bolesna, wpłynie na nas motywująco i od kolejnego meczu nasza gra będzie już wyglądała zdecydowanie lepiej – podsumował trener Watry Łukasz Kubik.
Watra Białka Tatrzańska – Glinik Gorlice 0:7 (0:4)
Bramki: 0:1 Zięba (3), 0:2 Gazda (11), 0:3 Jimenez (26), 0:4 Gogola (44), 0:5 Olejnik (79), 0:6 Szafran (82), 0:7 Gogola (85).
Watra: Rak – Sirenko, Łukaszczyk, Giemnez, S. Kuźma (68 Kuruc), Lupa (46 J. Kuźma), Hryban (46 Musonda), Zieliński (84 K. Remiasz), Daneyko (46 Ołpiński), Bocheńczak, Ustupski (90 P. Remiasz).
















