Piłkarz GKS-u Katowice zaatakowany na stadionie. Zapadł wyrok w głośnej sprawie

12 godzin temu

Do bulwersującego zdarzenia doszło podczas meczu Odry Opole z Wisłą Kraków. Jak opisuje „Przegląd Sportowy”, ofiarą rasistowskiego ataku na trybunach padł piłkarz GKS-u Katowice – Lukas Klemenz. Sprawa znalazła swój finał w sądzie, ale jak przyznaje zawodnik, skutki tamtych wydarzeń wciąż są odczuwalne – szczególnie przez jego rodzinę.

Do incydentu doszło w kwietniu 2025 roku podczas spotkania Odry Opole z Wisłą Kraków. Lukas Klemenz przyszedł wtedy na stadion jako kibic – razem z ośmioletnim synem, szwagierką i kolegą.

Jak relacjonował w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”, w pewnym momencie jeden z kibiców gospodarzy zaatakował osoby siedzące obok niego. Najpierw uderzony został jego kolega. Chwilę później napastnik zaczął wykrzykiwać rasistowskie obelgi pod adresem piłkarza.

Zdarzenie miało miejsce na oczach dziecka zawodnika, co – jak podkreśla Klemenz – było jednym z najbardziej bolesnych aspektów całej sytuacji.

Sprawa trafiła do sądu

Sprawca ataku został zatrzymany, a sprawa trafiła do sądu w Opolu. Proces trwał wiele miesięcy.

Ostatecznie zapadł wyrok – napastnik został skazany na trzy lata więzienia w zawieszeniu. Otrzymał także pięcioletni zakaz stadionowy obowiązujący na terenie Polski oraz grzywnę. Jak podaje „Przegląd Sportowy”, prokurator uznał tę karę za surowszą, niż początkowo zakładano.

„Najgorsze było to, co stało się potem”

Piłkarz GKS-u Katowice przyznał, iż choć od zdarzenia minął już prawie rok, jego konsekwencje są wciąż odczuwalne. Szczególnie dotknęły jego syna, który był świadkiem agresywnego incydentu.

Klemenz podkreślił, iż to właśnie reakcje dziecka i długotrwałe skutki emocjonalne były dla niego najtrudniejsze do zaakceptowania. Z tego powodu nie zdecydował się przyjąć przeprosin od sprawcy.

Historia, którą zawodnik opowiedział w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”, pokazuje, iż rasizm i przemoc na stadionach wciąż pozostają realnym problemem, a ich skutki mogą dotykać nie tylko sportowców, ale także ich bliskich.

Idź do oryginalnego materiału