Piotr Moliński goni Alexa Fergusona

3 tygodni temu

Gdy w wielu klubach trenerzy zmieniają się co kilkanaście miesięcy, w Żmudzi od 25 lat twarzą seniorskiej drużyny pozostaje ten sam człowiek. Piotr Moliński nie tylko wychował kolejne pokolenia piłkarzy, ale stał się symbolem stabilności, zaufania i lokalnej społeczności skupionej wokół futbolu. W skali polskiej to osiągnięcie wyjątkowe, a choćby na tle światowych rekordów jego historia zasługuje na szczególne uznanie.

W piłce nożnej długowieczność trenerów należy dziś do rzadkości. Rekordzistą pozostaje Anglik Fred Everiss, który prowadził West Bromwich Albion przez 45 lat i 304 dni (1902–1948). W powojennej historii futbolu niewielu szkoleniowców może pochwalić się równie imponującym stażem. Guy Roux pracował w Auxerre przez 36 lat, Ronnie McFall prowadził Portadown przez 29 lat, a Sir Alex Ferguson spędził w Manchesterze United ponad 26 lat.

Do tego elitarnego grona oczywiście nie sposób porównywać szkoleniowca zespołu z chełmskiej klasy A pod względem skali rozgrywek, ale jedno pozostaje faktem – trudno znaleźć dziś w Polsce trenera, który tak długo i nieprzerwanie prowadziłby jedną seniorską drużynę. W tym roku 55-letni Piotr Moliński świętuje 25-lecie pracy z Victorią Żmudź.

Od nauczyciela do legendy klubu

Do Żmudzi, oddalonej zaledwie kilkanaście kilometrów od jego domu w Strachosławiu, trafił w 2000 roku jako nauczyciel wychowania fizycznego w miejscowym gimnazjum. Rok później rozpoczął pracę z seniorską drużyną Victorii, istniejącego od 1989 roku klubu.

Początki były bardzo trudne. Victoria występowała wówczas w klasie A i należała do najsłabszych zespołów rozgrywek. W pierwszym sezonie pod wodzą Molińskiego zdobyła zaledwie 13 punktów w 24 spotkaniach, zajmując przedostatnie, 12. miejsce i wyprzedzając jedynie Leszkopol Bezek. Rok później również nie było powodów do zadowolenia – zespół zakończył sezon na 10. pozycji z dorobkiem 10 punktów w 18 meczach.

Młody trener nie zniechęcał się jednak niepowodzeniami. Konsekwentnie budował drużynę, stawiając na cierpliwość i systematyczną pracę.

Pierwszy sukces i początek wielkiej przemiany

Pierwsze efekty przyszły w okresie 2009/2010. Victoria po raz pierwszy stanęła na ligowym podium, zajmując trzecie miejsce z dorobkiem 45 punktów.

Prawdziwy przełom nastąpił jednak, gdy w działalność klubu zaangażował się lokalny przedsiębiorca Wiesław Kasprzycki, właściciel firmy Euro-Spaw.

– Syn pana Wiesława, Damian, grał w drużynie naszych trampkarzy. Po jednym z treningów porozmawialiśmy dłużej. Zapytał mnie, dlaczego gramy w tak starych strojach. Kupił nam nowe i tak to wszystko się zaczęło – wspomina Piotr Moliński.

Ogromną rolę odegrała również dobra kooperacja z samorządem. Przez wszystkie lata szkoleniowiec potrafił znaleźć wspólny język zarówno z działaczami, jak i piłkarzami, a także władzami gminy z wójt Edytą Niezgodą na czele. To właśnie ta zgodna kooperacja stała się jednym z fundamentów największych sukcesów Victorii.

Dwa awanse rok po roku

Sezon 2010/2011 okazał się historyczny. Victoria wygrała rozgrywki klasy A, zdobywając 58 punktów – tyle samo co rezerwy Chełmianki Chełm. O mistrzostwie zdecydował korzystniejszy bilans bezpośrednich spotkań – remis 2:2 u siebie i efektowne zwycięstwo 4:0 na wyjeździe.

Na klasie okręgowej zespół zatrzymał się tylko na chwilę. Ponownie okazał się najlepszy w lidze, kończąc sezon z 63 punktami, o pięć wyprzedzając Hetmana Żółkiewka oraz o osiem Granicę Dorohusk. Drugi awans z rzędu stał się faktem.

Sensacyjna wiosna w IV lidze

Debiutancki sezon w IV lidze nie rozpoczął się po myśli beniaminka. Po rundzie jesiennej Victoria znajdowała się choćby w strefie spadkowej.

– Dokładnie pamiętam tamte rozgrywki. Jesień nie była udana. Zimą wzmocniliśmy zespół. Dołączyli Łukasz Kiejda, Konrad Kiejda, Sebastian Klajda, Damian Kostecki i Łukasz Leśnicki. Wiele bramek zdobywał Krystian Mroczek, bardzo dobrze grali Robert Wagner, Kamil Sawa i Tomasz Pogorzelec, a solidnie prezentował się również Damian Kasprzycki. Wiosną szliśmy jak burza i z miejsca spadkowego zakończyliśmy sezon tuż za podium – wspomina trener.

Victoria uplasowała się na czwartym miejscu. Jednym z najbardziej pamiętnych spotkań był mecz z rezerwami Górnika Łęczna. – Rywale przyjechali z Kamilem Oziemczukiem, Mateuszem Pielachem, a choćby Préjuce Nakoulmą w składzie i chyba trochę nas zlekceważyli. My rozegraliśmy kapitalne zawody. Wszystko nam wychodziło, momentami graliśmy wręcz koncertowo. Wygraliśmy aż 5:1 – szkoleniowiec wraca pamięcią do 2013 roku.

Victoria spędziła w IV lidze aż dziewięć sezonów. Największy sukces odniosła w rozgrywkach 2020/2021. Jesienią zajęła drugie miejsce w grupie II za Tomasovią, a następnie wiosną, w grupie mistrzowskiej wywalczyła historyczne trzecie miejsce z dorobkiem 65 punktów. Wyżej znalazły się jedynie zespół z Tomaszowa, który wywalczył awans oraz Świdniczanka.

Radość nie trwała długo. Po zakończeniu sezonu współpracę z klubem zakończył wieloletni sponsor. Bez jego wsparcia Victoria nie była w stanie funkcjonować na poziomie IV ligi.

Bolesny upadek i szybki powrót

Działacze postanowili zgłosić drużynę do klasy okręgowej, jednak przeoczyli termin zgłoszeń. Liczyli na wyrozumiałość władz Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, ale związek nie zgodził się na odstępstwo od przepisów. W efekcie Victoria została zdegradowana aż do klasy A.

Na tym poziomie nie miała sobie równych. W 18 spotkaniach odniosła 15 zwycięstw, raz zremisowała i tylko dwukrotnie schodziła z boiska pokonana. Z dorobkiem 46 punktów pewnie wróciła do klasy okręgowej.

Powrót okazał się jednak krótkotrwały. w okresie 2022/2023 Victoria zajęła przedostatnie, 13. miejsce i ponownie została zdegradowana.

– O naszym spadku przesądził gol zdobyty przez Mirosława Kosowskiego dla Spółdzielcy Siedliszcze już w siódmej minucie doliczonego czasu gry. Gospodarze przegrywali w ostatniej kolejce do przerwy z Bratem Siennica Nadolna 1:3, ale zremisowali 5:5 i dzięki temu utrzymali się w lidze – wspomina Moliński.

Krok po kroku znów do góry

Od 2023 roku Victoria ponownie występuje w klasie A, ale z sezonu na sezon systematycznie poprawia swoje wyniki. W 2024 roku zajęła szóste miejsce, rok później była czwarta, a minione rozgrywki zakończyła już na trzeciej pozycji.

Czy teraz nadejdzie czas na kolejny awans?

Przygotowania do sezonu 2026/2027 już trwają. Victoria rozpocznie ligę 23 sierpnia wyjazdowym meczem ze spadkowiczem z klasy okręgowej – Spartą Rejowiec Fabryczny.

– jeżeli utrzymamy kadrę, będziemy solidnie pracować i ominą nas kontuzje, to możemy włączyć się do walki o awans do klasy okręgowej – zapowiada trener.

Za jego zespołem są już dwa letnie sparingi. 19 lipca Victoria przegrała 2:7 z Unią Białopole, a pięć dni później, w piątek ulega Pławanicom Kamień 2:4.

Jeszcze przed inauguracją ligi drużyna stanie do rywalizacji w Pucharze Polski na szczeblu LZPN – Oddział Chełm. W najbliższą sobotę (1 sierpnia) zmierzy się z ZGKS Brat Cukrownik Siennica Nadolna.

– Trafiliśmy chyba najgorzej, jak tylko mogliśmy, ale na pewno łatwo się nie poddamy – zapewnia Piotr Moliński.

Początek spotkania zaplanowano na godzinę 17:00. Na zwycięzcę w 2. rundzie czeka już GKS Orzeł Srebrzyszcze.

25 sezonów Piotra Molińskiego w Victorii Żmudź

2001/2002 Klasa A 12 miejsce, 13 pkt. bramki: 26-87
2002/2003 Klasa A 10 miejsce, 10 pkt., bramki: 26-69
2003/2004 Klasa A 11 miejsce, 20 pkt., bramki: 36-67
2004/2005 Klasa A 10 miejsce, 22 pkt. bramki: 31-80
2005/2006 Klasa A gr. I 6 miejsce, 33 pkt., bramki: 59-74
2006/2007 Klasa A 7 miejsce, 31 pkt., bramki: 55-48
2007/2008 Klasa A 7 miejsce, 25 pkt. bramki: 44-46
2008/2009 Klasa A 4 miejsce, 27 pkt. bramki: 39-33
2009/2010 Klasa A 3 miejsce, 45 pkt., bramki: 84-36
2010/2011 Klasa A 1 miejsce, 58 pkt., bramki: 88-32
2011/2012 Klasa Okręgowa 1 miejsce, 63 pkt., bramki: 93-51
2012/2013 IV liga 4 miejsce, 43 pkt., bramki: 53-56
2013/2014 IV liga 6 miejsce, 49 pkt., bramki: 64-50
2014/2015 IV liga 10 miejsce, 41 pkt., bramki 44-55
2015/2016 IV liga 7 miejsce, 42 pkt., bramki: 53-56
2016/2017 IV liga 13 miejsce, 39 pkt., bramki: 50-65
2017/2018 IV liga 12 miejsce, 24 pkt., bramki: 32-76
2018/2019 IV liga 8 miejsce, 45 pkt., bramki: 49-47
2019/2020 IV liga 12 miejsce, 18 pkt., bramki: 20-30
2020/2021 IV liga gr. II 2 miejsce, 44 pkt. bramki: 40-16
gr. mistrzowska3 miejsce, 65 pkt., bramki: 20-15
2021/2022 Klasa A 1 miejsce, 46 pkt., bramki: 109-16
2022/2023 Klasa Okręgowa 13 miejsce, 22 pkt., bramki: 44-91
2023/2024 Klasa A 6 miejsce, 24 pkt., bramki: 49-68
2024/2025 Klasa A 4 miejsce, 38 pkt. bramki: 50-47
2025/2026 Klasa A 3 miejsce, 46 pkt., bramki: 55-21

REKORDZIŚCI

Osobą z najdłuższym stażem jako profesjonalny trener piłki nożnej jest Fred Everiss, który spędził niecałe 46 lat (oficjalnie 45 lat i 304 dni) jako trener angielskiego klubu West Bromwich Albion – od 1902 do 1948 roku. Oto najdłużej piastujący stanowisko trenera piłki nożnej od 1946 r. do chwili obecnej (żródło: The Sporting News):
36 lat 1.07.1964/30 . 06.2000 Guy Roux Auxerre
29 lat, 95 dni 1.12.1986/5.03.2016 Ronnie McFall Portadown
26 lat, 194 dni 6.11.1986 /19.05.2013 Alex Ferguson Man. Utd.
Idź do oryginalnego materiału