Po śmierci 30-letniej Patrycji będzie wniosek o zmianę prawa? Jest projekt petycji ws. „wtórnego transportu ratującego życie”

2 godzin temu

Śmierć 30-letniej Patrycji, która po omdleniu w domu trafiła do szpitala „Latawiec” w Świdnicy i godzinami czekała na transport do ośrodka specjalistycznego, stała się osią dramatycznych wydarzeń, śledztwa prokuratury oraz półmilionowej kary z NFZ. Wydarzenia z wiosny ubiegłego roku stały się impulsem do zaproponowania zmian w prawie. Podczas najbliższej sesji, 2 września 2026 roku, radni Powiatu Świdnickiego będą głosować nad uchwałą w sprawie skierowania petycji do Komisji do Spraw Petycji Sejmu RP o zapewnienie transportu karetkami systemowymi także pomiędzy szpitalami. Tego zabrakło w sprawie pani Patrycji.

30-latka godzinami czekała na transport

​Dramatyczne wydarzenia rozegrały się 27 marca 2025 roku. 30-letnia pani Patrycja zemdlała w swoim domu w Piławie Górnej. Wezwany na miejsce zespół ratownictwa medycznego przetransportował kobietę na Szpitalny Oddział Ratunkowy świdnickiego „Latawca”. Diagnostyka przeprowadzona w szpitalu wykazała, iż pacjentka z powodu udaru krwotocznego wymaga pilnej operacji neurochirurgicznej – leczenia, którego świdnicka placówka nie mogła wykonać z powodu braku oddziału neurochirurgii, dysponując jedynie pododdziałem neurologicznym. Konieczne było jak najszybsze przewiezienie kobiety do Szpitala Uniwersyteckiego przy ul. Borowskiej we Wrocławiu.

​Wówczas rozpoczął się dramatyczny wyścig z czasem. Szpital w Świdnicy miał podpisaną umowę z prywatną firmą transportową, która w przypadkach pilnych zobowiązana była do podstawienia karetki w ciągu 30 minut. Z powodu problemów organizacyjnych po stronie wykonawcy pojazd nie pojawił się na czas. Dyrektor szpitala „Latawiec”, Grzegorz Kloc, tłumaczył w oświadczeniu, iż placówka dopełniła wszelkich procedur formalnych, natychmiast wystawiając zlecenie na transport i wielokrotnie ponaglając prywatnego przewoźnika. Nie wezwano jednak Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, mimo iż szpital ma lądowisko.

​W tym samym czasie stacjonująca w Świdnicy systemowa karetka pogotowia pozostawała wyłączona z możliwości użycia ze względu na sztywne przepisy ustawy o PRM, które zabraniają angażowania zespołów ratownictwa medycznego w transporty międzyszpitalne. W efekcie – jak relacjonował ojciec zmarłej – pani Patrycja trafiła do wrocławskiego szpitala dopiero po ponad czterech godzinach od omdlenia. We Wrocławiu oceniono, iż jej stan jest krytyczny, m.in. z powodu zbyt długiego czasu oczekiwania na przewóz w Świdnicy. Mimo podjętej próby ratunku 30-latka zmarła.

​Sprawa wywołała oburzenie i uruchomiła kontrole. Narodowy Fundusz Zdrowia bezwzględnie ocenił niedopełnienie obowiązków w zakresie zapewnienia ciągłości transportu i nałożył na świdnicki szpital surową karę finansową w wysokości ponad pół miliona złotych. Niezależnie od kary finansowej, śledztwo w sprawie śmierci 30-latki wciąż prowadzi prokuratura. Śledczy badają wątki niedopełnienia obowiązków oraz ewentualnego poświadczenia nieprawdy w dokumentacji, prześwietlając działania dyrekcji szpitala „Latawiec” oraz urzędników Wojewody Dolnośląskiego.

​Petycja o zmianę ustawy: Karetka systemowa jako ostatnia szansa

Władze powiatu świdnickiego przygotowały projekt petycji, który ma zapobiec powtórzeniu się podobnego scenariusza w jakiejkolwiek innej placówce w kraju. Samorządowcy wprost wskazują, iż śmierć pacjentki ujawniła groźną i powtarzalną lukę prawną w systemie ratownictwa.

​W dokumencie zaproponowano wprowadzenie do Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym oficjalnej definicji „wtórnego transportu ratującego życie”. Nowe regulacje miałyby stworzyć procedurę awaryjną ostatniej szansy. W sytuacjach, gdy standardowe ścieżki przewozu pacjenta z SOR-u zawiodą, a zwłoka bezpośrednio zagraża zdrowiu lub życiu, wojewódzki lub krajowy koordynator ratownictwa medycznego zyskałby prawo do podjęcia natychmiastowej decyzji o wysłaniu systemowej karetki pogotowia.

Petycja zakłada również utworzenie funkcji całodobowego koordynatora takich transportów oraz powiązanie ustawowych obowiązków szpitala ze sztywnymi, mierzalnymi parametrami czasowymi, uwzględniającymi tak zwaną „złotą godzinę” w przypadkach udarów, zawałów czy ostrych stanów neurochirurgicznych. Cały mechanizm ma zostać precyzyjnie uszczelniony pod względem finansowym poprzez wskazanie środków z budżetu państwa lub NFZ oraz objęty ścisłą rejestracją w Systemie Wspomagania Dowodzenia PRM.

Adresaci: sejm, senat, premier i minister zdrowia

Jeśli uchwała o wystosowaniu petycji zostanie 2 września przyjęta przez Radę Powiatu, uruchomi to procedurę formalnego wysłania petycji nie tylko do sejmowej komisji, ale również do najważniejszych decydentów w państwie. Dokument zostanie przekazany bezpośrednio premierowi Donaldowi Tuskowi, minister zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie, wicemarszałek Sejmu Monice Wielichowskiej oraz przewodniczącym sejmowej i senackiej Komisji Zdrowia. Pismo trafi ponadto do Wojewody Dolnośląskiego Anny Żabskiej, Marszałka Pawła Gancarza, prezesa NFZ Filipa Nowaka oraz dyrektora dolnośląskiego oddziału NFZ Łukasza Sendeckiego. Petycja ma zostać skierowana również do parlamentarzystów z naszego regionu, w tym do posłów Sylwii Bielawskiej, Marka Chmielewskiego, Marcina Gwóźdźa, Roberta Jagły, Aleksandry Leo, Grzegorza Macko i Ireneusza Zyski oraz senator Agnieszki Kołacz-Leszczyńskiej.

Agnieszka Szymkiewicz

Idź do oryginalnego materiału