Podlasie na fali

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Podlasie Biała Podlaska – Cracovia II Kraków 2:0 (0:0) Bramki: Maluga 78’, Wnuk 90’+1Podlasie: Jeż – Orzechowski, Nojszewski, Dmitruk, Kopytov (77’ Jakóbczyk), Grochowski (64’ Urabński), Wnuk, Maluga, Mróz, Andrzejuk, Konaszewski.Cracovia: Cymerys – Wilczek, Żołądź (82’ Kolec), Skoczylas (64’ Polak), Nowakowski, Wierzbicki, Mustafaev, Hyla, Dej, Walaszek, Sowiecki. Żółte kartki: Maluga, Wnuk - Dej, Wierzbicki, WalaszekPodlasie do meczu z rezerwami Cracovii przystąpiło bez swojego najlepszego strzelca, kontuzjowanego Jarosława Kosieradzkiego.Pierwszy strzał na bramkę oddał z ponad szesnastu metrów Michał Grochowski. Piłka jednak minęła światło bramki. W rewanżu goście oddali dwa strzały na bramkę Oskara Jeża. Najpierw z rzutu wolnego z dwudziestu metrów Wiktor Żołądź uderzył prosto w mur, potem dobijał Adam Wierzbicki – mocno, ale niecelnie. Po chwili znowu było gorąco pod bramką Jeża, na szczęście piłka znalazła się w rękawicach bialskiego bramkarza.W 7. minucie Adrian Wnuk przejął piłkę przed polem karnym Cracovii i podał do Grochowskiego, który strzelił na bramkę rywali, ale prosto w bramkarza Konrada Cymerysa. W 15. minucie, po rzucie rożnym, Tomasz Andrzejuk uderzył „soczyście”, jednak piłka otarła się o obrońcę i wyszła na róg. Cztery minuty później, po strzale Jana Mroza, bramkarz Cracovii końcówkami palców wybił piłkę na róg. Kilka minut później na strzał z dystansu zdecydował się Grochowski, ale na posterunku był Cymerys.W 29. minucie Podlasie przeprowadziło ładną akcję zespołową, której efekt był jednak tylko rzutem rożnym. Kilka minut później strzał Wnuka zablokowali obrońcy i piłka wyszła na róg. W 35. minucie w polu karnym Cracovii przewrócił się Dmytro Kopytov. Zdaniem bialczan był faulowany, niestety odmiennego zdania był sędzia tego spotkania. W 43. minucie z osiemnastu metrów rzut wolny wykonywał Ramil Mustafaev – zagrał precyzyjnie, ale Jeż nie dał się zaskoczyć.Sędzia doliczył jedną minutę do regulaminowego czasu pierwszej połowy. Nic jednak nie wydarzyło się w tym okresie, co miałoby wpływ na wydarzenia na boisku. W pierwszej połowie gospodarze byli aktywniejsi, ale bez efektu bramkowego.Druga połowa zaczęła się od groźnej sytuacji pod bramką Cracovii. Piłkę głową zagrywał Wnuk, ale nie trafił w bramkę. W 50. minucie gospodarze domagali się odgwizdania zagrania ręką w polu karnym jednego z obrońców Cracovii. „Niewzruszony” gwizdek arbitra jednak milczał. Sześć minut później na solową akcję zdecydował się Mustafaev, jednak poza udanym slalomem między zawodnikami niczym więcej nie zagroził Podlasiu.W 63. minucie na solową akcję z lewej strony boiska zdecydował się Mróz. Swoją akcję zakończył minimalnie niecelnym strzałem. W 78. minucie Wnuk zagrał wrzutkę prosto na głowę Dominika Malugi. Piłka wylądowała w siatce bramki Cymerysa. Po chwili mogło być 2:0, jednak piłka zagrana instynktownie przez jednego z bialczan przeleciała nad bramką.W 84. minucie dużą pobłażliwością wykazał się sędzia, karząc Tomasza Walaszka tylko żółtą kartką za ewidentne, z premedytacją, uderzenie w twarz Wnuka. W 89. minucie z ostrego kąta strzelał Kacper Jakóbczyk, niestety piłka nie znalazła drogi do bramki Cracovii. Sędzia doliczył cztery minuty. W doliczonym czasie gry Wnuk podwyższył wynik na 2:0.Podlasie wygrało – była to jak najbardziej zasłużona wygrana. To trzeci mecz bez porażki z rzędu i szósty u siebie w wykonaniu naszej ekipy w III lidze. Za tydzień bialczanie udadzą się do Lubaczowa, gdzie zmierzą się z tamtejszą Pogonią-Sokołem.
Idź do oryginalnego materiału