Polska walczy z coraz poważniejszym problemem niedoboru wody. Mimo lokalnych opadów sytuacja hydrologiczna w wielu regionach pozostaje trudna, a eksperci ostrzegają, iż bez zdecydowanych działań skutki suszy mogą oznaczać wyższe ceny żywności, częstsze ograniczenia w korzystaniu z wody i rosnące straty w rolnictwie.
Fot. Warszawa w PigułcePolska przegrywa z suszą. Eksperci ostrzegają: bez zmian kryzysy staną się codziennością
Polska walczy z coraz poważniejszym problemem niedoboru wody. Mimo lokalnych opadów sytuacja hydrologiczna w wielu regionach pozostaje trudna, a eksperci ostrzegają, iż bez zdecydowanych działań skutki suszy mogą oznaczać wyższe ceny żywności, częstsze ograniczenia w korzystaniu z wody i rosnące straty w rolnictwie.
Susza obejmuje coraz większą część kraju
Dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej pokazują, iż problem nie dotyczy już pojedynczych regionów. Na początku czerwca susza hydrologiczna obejmowała około jedną trzecią Polski, a w ciągu kilku dni liczba zagrożonych obszarów jeszcze wzrosła.
Szczególnie niepokojące są informacje dotyczące poziomu wód w rzekach. W wielu miejscach przepływy utrzymują się poniżej wartości uznawanych za niskie, a sytuacja nie poprawia się mimo okresowych opadów. Hydrolodzy podkreślają, iż choćby intensywne ulewy nie rozwiązują problemu, jeżeli woda nie jest zatrzymywana w krajobrazie i gwałtownie odpływa do rzek.
Rolnicy już liczą straty
Największe skutki suszy odczuwa w tej chwili rolnictwo. Według monitoringu prowadzonego przez Państwowy Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa problem dotyka przede wszystkim upraw zbóż jarych, ale zagrożone są także zboża ozime, truskawki oraz krzewy owocowe.
W części województw susza została stwierdzona niemal we wszystkich gminach. Oznacza to ryzyko niższych plonów, a w konsekwencji również wyższych cen produktów spożywczych w sklepach. Eksperci wskazują, iż dodatkowym problemem są wcześniejsze przymrozki oraz rosnące koszty produkcji rolnej.
Według szacunków skutki suszy mogą być odczuwalne przez konsumentów już w najbliższych miesiącach. Mniejsze zbiory oznaczają bowiem ograniczoną podaż wielu produktów, co zwykle przekłada się na wzrost cen.
Warszawa również odczuwa skutki suszy
Choć Warszawa nie walczy w tej chwili z problemami z dostępem do wody na taką skalę jak niektóre mniejsze gminy, skutki suszy są widoczne także w stolicy. W ostatnich latach wielokrotnie notowano rekordowo niski poziom Wisły, a zdjęcia odsłoniętych brzegów rzeki regularnie obiegały media.
Wysokie temperatury i niedobór opadów wpływają również na stan miejskiej zieleni. Szczególnie odczuwają to mieszkańcy gęsto zabudowanych dzielnic, gdzie beton i asfalt magazynują ciepło, potęgując zjawisko miejskiej wyspy ciepła. Władze Warszawy realizują projekty związane z retencją deszczówki, zazielenianiem przestrzeni i rozwojem błękitno-zielonej infrastruktury, jednak eksperci podkreślają, iż bez większych zmian problem będzie narastał.
Mazowsze należy dziś do regionów szczególnie narażonych na skutki suszy rolniczej. W wielu gminach województwa odnotowywane są znaczące niedobory wody w glebie, co bezpośrednio wpływa na lokalne gospodarstwa rolne.
Problemy mogą dotknąć każdego mieszkańca
Susza nie oznacza wyłącznie strat w rolnictwie. Coraz więcej gmin wprowadza ograniczenia dotyczące korzystania z wody, w tym zakazy podlewania ogrodów, napełniania basenów czy mycia samochodów wodą z sieci wodociągowej.
Naukowcy podkreślają, iż podobne ograniczenia mogą pojawiać się coraz częściej. W skrajnych przypadkach możliwe są choćby czasowe problemy z dostępnością wody w niektórych regionach kraju.
Przykłady z podwarszawskich gmin pokazują, iż problem nie jest już wyłącznie teoretyczny. W okresach upałów mieszkańcy coraz częściej skarżą się na spadki ciśnienia wody lub czasowe przerwy w dostawach.
Największym zagrożeniem jest to, czego nie widać
Hydrolodzy zwracają uwagę na zjawisko suszy hydrogeologicznej, czyli spadku poziomu wód podziemnych. To właśnie ona jest uznawana za najgroźniejszy rodzaj suszy.
W przeciwieństwie do wyschniętych rzek czy pól skutki tego procesu nie są widoczne od razu. Odbudowa zasobów wód podziemnych może trwać nie miesiące, ale choćby wiele lat. Państwowy Instytut Geologiczny już teraz ostrzega przed niżówką hydrogeologiczną w większości województw kraju.
Eksperci wskazują przyczyny problemu
Zdaniem specjalistów obecna sytuacja nie jest wyłącznie skutkiem suchej wiosny. To efekt wieloletnich zaniedbań związanych z gospodarką wodną, osuszaniem terenów podmokłych, regulacją rzek oraz postępującą urbanizacją.
Coraz częściej dochodzi do sytuacji, w której intensywne opady nie poprawiają sytuacji. Woda gwałtownie spływa do rzek i kanalizacji, zamiast zasilać gleby oraz wody podziemne. Dodatkowo zabudowa kolejnych terenów ogranicza naturalną zdolność krajobrazu do zatrzymywania wilgoci.
Jak można ograniczyć skutki suszy?
Eksperci wskazują na potrzebę zwiększania retencji, czyli zatrzymywania wody w krajobrazie. Pomóc mogą między innymi zadrzewienia śródpolne, oczka wodne, odbudowa mokradeł czy tworzenie niewielkich zbiorników retencyjnych.
Coraz większe znaczenie ma także dostosowanie rolnictwa do zmieniających się warunków klimatycznych oraz bardziej racjonalne gospodarowanie zasobami wodnymi. Zdaniem naukowców działania te powinny być realizowane zarówno na poziomie lokalnym, jak i krajowym.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli obecny trend się utrzyma, skutki suszy będą odczuwalne nie tylko przez rolników. Możliwe są dalsze wzrosty cen żywności, częstsze ograniczenia w korzystaniu z wody oraz większe ryzyko pożarów i problemów środowiskowych. Eksperci podkreślają, iż działania zapobiegawcze są konieczne już teraz, ponieważ odbudowa zasobów wodnych to proces liczony w latach, a nie tygodniach.

2 godzin temu

![Pogoda dla Torunia [8.06.2026]](https://tylkotorun.pl/wp-content/uploads/2022/06/pogoda-dla-torunia_banner.jpg)


![ASICS Superblast 3. Nie wszystko takie „super” [TEST]](https://biegowe.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_6474.jpg)







