Środowy wieczór przyniósł wiadomość, która wstrząsnęła nie tylko światem miłośników morskich opowieści, ale całą polską sceną muzyczną. Odeszła Dominika Żukowska – wybitna wokalistka i gitarzystka, której głos stał się symbolem polskiej piosenki żeglarskiej. Szok jest tym większy, iż jeszcze w ostatnią niedzielę artystka porywała tłumy podczas koncertu w Kielcach, emanując energią i talentem. Nikt nie przypuszczał, iż będzie to jej ostatnie spotkanie z publicznością. Informację o tragicznej stracie potwierdził wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka, wywołując lawinę niedowierzania i rozpaczy wśród tysięcy fanów.

fot. Warszawa w Pigułce
Dominika Żukowska – 🇵🇱 piosenkarka i gitarzystka, związana z nurtem piosenki żeglarskiej, poezji śpiewanej i ballad. Występowała w duecie z Andrzejem Koryckim. Z zawodu była psychologiem, pracowała w szpitalu. pic.twitter.com/JiaJuiGTf5
— Kto umarł? (@KtoUmarl) February 12, 2026
Dominika Żukowska była postacią nietuzinkową – z wykształcenia psycholog, z pasji jedna z najważniejszych postaci polskiej sceny szantowej. Od końca lat dziewięćdziesiątych budowała swoją muzyczną legendę, najpierw w zespole DNA, a przez ostatnie dwie dekady w kultowym duecie z Andrzejem Koryckim. Ich wspólne występy były czymś więcej niż tylko koncertami; były magicznym dialogiem z publicznością, podczas którego zacierały się granice między sceną a widownią. Dziś te wspomnienia nabierają bolesnego znaczenia, a branża muzyczna mówi jednym głosem: straciliśmy talent, którego nie da się zastąpić.
Co to oznacza dla Ciebie? Strata, która kończy pewną epokę
Dla fanów polskiej muzyki marynistycznej i balladowej odejście Dominiki Żukowskiej to nie tylko smutna wiadomość, ale zamknięcie ważnego rozdziału w historii gatunku.
- Koniec legendarnych koncertów: Duet Żukowska-Korycki słynął z unikalnej atmosfery wspólnego śpiewania, której nie będzie już można doświadczyć na żywo.
- Muzyczne dziedzictwo: Artystka pozostawiła po sobie cztery wspólne albumy nagrane z Andrzejem Koryckim, które teraz stanowią testament jej wrażliwości.
- Pustka na festiwalach: Najważniejsze wydarzenia szantowe w Polsce, jak Port Pieśni Pracy, tracą swoją „anielską” postać, która zachwycała czystością dźwięku.
„Piękniejsza część muzycznego tandemu”. Wspomnienia płyną z całego kraju
Kondolencje i poruszające wspomnienia zalewają media społecznościowe. Wiceminister Michał Gramatyka, prywatnie związany ze środowiskiem szantowym, opisał Dominikę Żukowską jako osobę o niezwykłej delikatności i kruchości, której talent ściska za gardło. W swoim pożegnaniu przywołał tytuł jednej z jej najpiękniejszych piosenek – „Aniołowie dziś latają nisko”, która w obecnym kontekście brzmi wyjątkowo przejmująco.
Zespół Trzeci Oddech Kaczuchy oraz organizatorzy festiwalu Port Pieśni Pracy podkreślają niebywały kontrast między niedzielnym występem a nagłą śmiercią. Wspominają artystkę jako osobę, która każdym dźwiękiem potrafiła zaczarować rzeczywistość, a jej dorobek muzyczny na zawsze wpisał się w kanon polskich ballad.
Dorobek, który przetrwa pokolenia
Dominika Żukowska przez ponad 20 lat współpracy z Andrzejem Koryckim udowadniała, iż szanty to nie tylko pieśni pracy na morzu, ale głębokie, emocjonalne ballady. Ich ambicją było przełamywanie barier i łączenie ludzi poprzez muzykę. Motyw „łódek z kory, które struga anioł”, przywołany przez organizatorów koncertów, stał się teraz bolesnym symbolem jej pożegnania z ziemską sceną.
Choć głos Dominiki zamilkł na zawsze, jej pieśni będą przez cały czas wybrzmiewać na pokładach jachtów, przy harcerskich ogniskach i w salach koncertowych w całej Polsce. Pozostawiła po sobie pustkę, której nie wypełni żaden inny głos.

1 godzina temu
![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [15-2-2026]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-8-2-2026-1771108390.jpg)














