Pożegnalna porażka

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Podlasie U-17 Biała Podlaska – Stomil U-17 Olsztyn 1:3 (1:1)Bramki: Ostrowski 19’ – Skowron 45’, Tokarski 80’, Pikulski (samobójcza) 90’.Podlasie: Wierzchowski – Szulc, Wołosowicz, Śnitko, Sosnowski, Tokarski, Twarowski, Urbaniak-Jakubiec, Ostrowski, Kozłowski, Hasiuk.Od pierwszych minut sunęły atak za atakiem na bramkę gospodarzy. Z upływem czasu gra się wyrównała. W 15. minucie centrostrzał Marcela Wołosowicza z trudem nad bramką przeniósł Kacper Radio – bramkarz gości. Po rzucie rożnym głową uderzał Szymon Twarowski, ale piłka ugrzęzła w gąszczu nóg obrońców Stomilu. W 19. minucie szybką kontrę Podlasia precyzyjnym strzałem zakończył Marcel Ostrowski i gospodarze objęli prowadzenie. W 30. minucie po rzucie rożnym tuż obok bramki strzeżonej przez Rafała Wierzchowskiego głową piłkę posłał Mateusz Osmolik. W 42. minucie strzał Ostrowskiego z lewej strony sparował przed siebie bramkarz Stomilu. Michałowi Kozłowskiemu kilka zabrakło, by dosięgnąć tej piłki i ulokować ją w bramce. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę do remisu doprowadził Włodzimierz Skowron. Piłka przez niego zagrana odbiła się od wewnętrznej strony słupka i wpadła do bramki.W 51. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Szymon Tokarski – jego strzał minął światło bramki. W odpowiedzi zza pola karnego uderzył również Szymon Tokarski – ale ten grający w Podlasiu. Końcówkami palców piłkę na róg wybił Adrian Sztylc. W 59. minucie Borys Szczepankowski strzelił obok bramki Podlasia. Kilka minut później, po błędzie Kacpra, Śnitko sam na sam z Wiktorem Markiewiczem wyszedł Tokarski (Stomil), ale przegrał ten pojedynek z bramkarzem Podlasia. W 75. minucie po rzucie rożnym bardzo mocno i równie niecelnie uderzył Osmolik. Pięć minut później bramkarza Podlasia uprzedził Tokarski (Stomil) i skierował piłkę do bramki. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry samobójczą bramkę w zamieszaniu zaliczył Alan Pikulski.Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Stomilu 3:1 – to była pierwsza porażka Podlasia U-17 wiosną na własnym boisku.Miłosz Storto, trener AP Podlasie Biała Podlaska:– Zagraliśmy bardzo słabo. Chcieliśmy przede wszystkim podtrzymać to, co nam się udało zbudować na wiosnę, czyli to, iż Biała jest naszą twierdzą. Do dzisiaj nie przegraliśmy na wiosnę u siebie – czy to na boisku sztucznym, czy na TOP Arenie. Brakowało dzisiaj pewności siebie, wiary w siebie. Miałem wrażenie, iż wyszliśmy na ten mecz za karę. Dziś chcieliśmy dać pograć więcej chłopakom, którzy mieli mniej minut – to też być może miało wpływ na końcowy wynik. To jest trochę bolesne, bo zawsze fajnie skończyć zwycięstwem. Mówiłem chłopcom dzisiaj, iż każdy koniec to jest początek czegoś nowego i tak muszą do tego podchodzić. W tym momencie są na początku swojej drogi piłkarskiej. Pracę, którą wykonali, oceniam bardzo pozytywnie. Widać, gdzie byliśmy jesienią po dwunastej kolejce, a gdzie jesteśmy teraz. Naprawdę duży szacunek dla chłopców, bo zrobili duży postęp w tym czasie.
Idź do oryginalnego materiału