Prawie 2 i pół godziny trwało spotkanie mieszkańców Rudnika z prezydentem Maciejem Glamowskim. Na zakończenie wspólnie posadzili na plaży młody dąb (zdjęcia)

egrudziadz.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Prawie 2 i pół godziny trwało spotkanie mieszkańców Rudnika z prezydentem Maciejem Glamowskim. Na zakończenie wspólnie posadzili na plaży młody dąb (zdjęcia)


Zgłoszonych spraw było dużo, m.in. brak ciszy nocnej po godz. 22 (hałasują turyści), poprawa nawierzchni dróg, zaśmiecanie lasu, wyścigi przyjezdnych samochodów w weekendy, potrzebny całoroczny autobus miejski.

Dyrektor MORiW Izabela Piwowarska poinformowała, iż na plaży miejskiej będą stałe dyżury policji bydgoskiej i grudziądzkiej policji wodnej.

Jezioro zarasta, rybom brakuje tlenu

Nie mogło zabraknąć głosów mieszkańców w sprawie czystości jeziora Rudnickiego. Jeden z panów mówił: – Jezioro zarasta roślinnością, która zabiera tlen. Rybom brakuje tlenu, zwłaszcza latem, w upalne dni pływają jak śnięte.

– Jestem w zarządzie PZW Okoń. Na spotkaniu z nami pan z Torunia zapowiadał, iż będzie rekultywacja i czyszczenie jeziora – sygnalizował kolejny mieszkaniec Rudnika. – Niestety, to się nie dzieje. Zmienia się zarybienie, bo sięgając lat 70. to w jeziorze Rudnickim był amur, a teraz kompletnie go nie ma. Jest za to sum. Napowietrzanie wody jest konieczne.

Prezydent Maciej Glamowski wyjaśniał: – Współpracujemy z wodniakami. Co roku jest seminarium poświęcone rekultywacji jeziora. Jednak trzeba wiedzieć, iż to, co jest na wodzie nie podlega miastu, ale Wodom Polskim. Ponadto jezioro dzierżawi Polski Związek Wędkarski. Miasto jest tu partnerem. Chcemy, by jezioro jak najlepiej służyło rekreacji. Problem zarastania jeziora jest nam znany. Nieczystości płyną do naszego jeziora z okolicznych gmin, z wodami Maruszanki.

Fatalny stan drogi do plaży Delfin

Następny z panów zgłosił problem bardzo złej nawierzchni drogi prowadzącej do plaży Delfin. – Czy nie szkoda autobusów, które po tych wertepach muszą jeździć? – pytał. – Stan tej drogi jest fatalny.

– Jest koncepcja poprawy stanu nawierzchni tej drogi, ale nie cała podlega miastu. Jej część jest w pasie drogowym podległym gminie, a częściowo też podlega Lasom Państwowym. Trzeba respektować ten stan prawny i porozumieć się z właścicielami. Można poprawić stan nawierzchni stosując płyty yumbo, które sprawdziły się w innych częściach miasta – mówił prezydent Maciej Glamowski.

Musi być przestrzegana cisza nocna od godz. 22.00

– Nie możemy spać, bo osoby korzystające z pola campingowego lub innych obiektów przy plaży piją alkohol, hałasują, gra muzyka. Nie interesują mnie „Majteczki w kropeczki” i inne szlagiery, bo chcę wypocząć, a nie mogę. Niestety, cisza nocna w Rudniku nie jest przestrzegana – zgłosił problem jeden z mieszkańców. – Jeżdżę camperem po różnych ośrodkach w Polsce i tam cisza nocna jest respektowana. Niektórzy turyści wypoczywający nad jez. Rudnickim chwalą miejsce i obiekt, podoba im się bardzo, ale zapowiadają, iż nie wrócą tu z powodu nocnych hałasów. Pan będący tu gospodarzem, który jest przez całą dobę zwraca uwagę imprezowiczom, by zachowywali się ciszej. Ale on jest sam, a grupa „karków” nic sobie z upomnienia nie robi.

W tej sprawie prezydent Maciej Glamowski zapowiedział zwrócenie uwagi służbom na ten problem. Na sali był komendant Straży Miejskiej Tomasz Lubiejewski, który podał dane z tego roku, iż interwencji na plaży miejskiej nie było dużo. Obiecał, iż strażnicy miejscy przyjrzą się sytuacji na plaży MORiW-u. Dyrektor MORiW Izabela Piwowarska poinformowała, iż nad jeziorem Rudnickim będzie stały patrol policji z Bydgoszczy. Tradycyjnie w okresie letnim będzie policja wodna z Grudziądza, która ma lepszy sprzęt i służba powinna być skuteczniejsza.

Według mieszkańców Rudnika straż miejska i policja powinna zwrócić uwagę na weekendowe wyścigi samochodowe drogami w pobliżu plaży MORiW.

Po spotkaniu, które trwało prawie dwie i pół godziny wspólnie posadzono na plaży młody dąb. Poprzedni nie przetrwał, więc tuż obok miejsca, w krórym rósł, już jest nowe drzewko.

Wkrótce opiszemy kolejne problemy zgłoszone przez mieszkańców Rudnika.

Idź do oryginalnego materiału