Prezydent Kracik powstrzymał frankizację Krakowa. Starowiślna pozostanie dwukierunkowa, mieszkańcy wygrali

1 godzina temu

Prezydent Kracik powstrzymał frankizację Krakowa. Starowiślna pozostanie dwukierunkowa, mieszkańcy wygrali

Decyzja o ponownej analizie przebudowy ul. Starowiślnej i odejściu od koncepcji ruchu jednokierunkowego może okazać się jedną z najważniejszych zmian w polityce transportowej Krakowa ostatnich lat. To sygnał, iż miasto zaczyna odchodzić od rozwiązań ograniczających dostępność komunikacyjną centrum i wraca do planowania opartego na dialogu z mieszkańcami oraz zdrowym rozsądku.

Remont jest konieczny, ale nie kosztem funkcji ulicy

Zapowiedź pełniącego funkcję Prezydenta Krakowa Stanisława Kracika dotycząca ponownej analizy przebudowy ul. Starowiślnej zasługuje na uznanie. Rezygnacja z pomysłu wprowadzenia ruchu jednokierunkowego pokazuje, iż możliwe jest zarządzanie miastem oparte na analizie skutków planowanych zmian, a nie na konsekwentnym forsowaniu raz przyjętych założeń.

Starowiślna od lat wymaga kompleksowego remontu. Modernizacji potrzebują torowisko, jezdnia, chodniki i cała przestrzeń publiczna. Nie oznacza to jednak, iż przy okazji należy pozbawiać ulicę jednej z jej najważniejszych funkcji – sprawnego połączenia komunikacyjnego między Kazimierzem a centrum miasta.

Koniec frankizacji polityki transportowej?

Przez ostatnie lata wielu mieszkańców odnosiło wrażenie, iż kolejne decyzje dotyczące organizacji ruchu prowadzą do systematycznego ograniczania dostępności komunikacyjnej centrum Krakowa. Zwężenia ulic, nowe relacje jednokierunkowe czy likwidacja części połączeń drogowych powodowały, iż kierowcy byli zmuszani do coraz dłuższych objazdów.

Tak narodziło się określenie „frankizacja” polityki transportowej – rozumiane jako konsekwentne ograniczanie możliwości przemieszczania się samochodem bez kompleksowego spojrzenia na funkcjonowanie całego układu drogowego. Decyzja dotycząca Starowiślnej może być pierwszym wyraźnym sygnałem odejścia od tego sposobu myślenia.

Turystyfikacja nie może odbywać się kosztem mieszkańców

Centrum Krakowa musi pozostać miejscem przyjaznym dla pieszych, rowerzystów i pasażerów komunikacji miejskiej. Nie może jednak przestać być miejscem do normalnego życia.

Najlepszym przykładem są ulice otaczające Stare Miasto, gdzie wprowadzane przez lata zmiany organizacji ruchu często wymuszają długie objazdy mimo niewielkich odległości do celu. W praktyce utrudnia to codzienne funkcjonowanie mieszkańców i przedsiębiorców, jednocześnie wzmacniając proces turystyfikacji śródmieścia. Miasto nie może być projektowane wyłącznie z myślą o odwiedzających – jego pierwszymi gospodarzami są mieszkańcy.

Starowiślna może pogodzić wszystkich

Utrzymanie ruchu dwukierunkowego nie wyklucza poprawy bezpieczeństwa pieszych, modernizacji torowiska, uporządkowania przestrzeni, budowy infrastruktury rowerowej czy ulepszenia komunikacji miejskiej. Wręcz przeciwnie – nowoczesne projektowanie ulic pozwala łączyć wszystkie te cele.

Rezygnacja z ruchu jednokierunkowego oznacza również uniknięcie przeniesienia ruchu samochodowego na okoliczne, znacznie węższe ulice Kazimierza i Starego Miasta. Problemy komunikacyjne nie znikają od administracyjnego zamknięcia jednej z głównych ulic – najczęściej zmieniają jedynie swoje miejsce.

Dobry sygnał dla całego Krakowa

Jeżeli zapowiedzi Stanisława Kracika znajdą odzwierciedlenie w ostatecznym projekcie przebudowy Starowiślnej, będzie to istotny sygnał, iż Kraków rozpoczyna nowy etap w planowaniu transportu.

Nie chodzi o rezygnację z modernizacji miasta ani o przeciwstawianie sobie różnych grup użytkowników ulic. Chodzi o znalezienie rozsądnej równowagi między bezpieczeństwem, transportem publicznym, jakością przestrzeni i dostępnością komunikacyjną.

Mieszkańcy od początku nie protestowali przeciwko remontowi Starowiślnej. Protestowali przeciwko rozwiązaniu, które mogło pogorszyć funkcjonowanie całej tej części miasta. Dzisiejsza decyzja pokazuje, iż ich głos został usłyszany. o ile ostatecznie Starowiślna pozostanie ulicą dwukierunkową, będzie to nie tylko zwycięstwo mieszkańców, ale także przykład, iż dialog z lokalną społecznością może prowadzić do lepszych decyzji dla całego Krakowa.

Grzegorz Górski

Idź do oryginalnego materiału