Czytam Dziennik Polski. I taka informacja przykuła moją uwagę. Cytuję tytuł : "Ewenement w krakowskim parku Jordana. Sadzawka bez wody, bo zabrakło na nią pieniędzy".. Siedzę sobie w Jastarni. Czego jak czego, ale wody tu nie brakuje. Z jednej strony Zatoka Gdańska, z drugiej otwarte morze. Mieszkamy tak jakby na olbrzymiej łodzi. Opowiadała mi żona, jak kiedyś jadąc pociągiem, była świadkiem takiej sytuacji. W jej przedziale dwóch młodych (jakże by inaczej) mężczyzn. Obaj z nosami pochylonymi ...