Po oficjalnym wygaśnięciu kontraktu z Jagiellonią i wielotygodniowej telenoweli transferowej, 27-letni Kongijczyk podjął wreszcie decyzję o kontynuowaniu kariery na Bliskim Wschodzie. Wybór padł na saudyjskie Al-Hazem, a ruch ten wywołał wielkie poruszenie. Wiele osób zastanawiało się, czy napastnik poradzi sobie w tamtejszych rozgrywkach. Prawdziwa weryfikacja nadeszła jednak bardzo szybko, a sam piłkarz uciął wszelkie spekulacje na murawie.
W starciu przeciwko Abha Club snajper zaprezentował się solidnie, walcząc na całej długości boiska przez ponad 90 minut, ale gola nie strzelił. Na pierwsze trafienia w nowych barwach nie musiał jednak długo czekać. Prawdziwe trzęsienie ziemi nastąpiło w starciu 1/16 finału Pucharu Króla z Al Bukiryah, w którym Pululu stał się bohaterem popołudnia.
Pierwszy gol kuriozum, drugi majstersztyk
Szkoleniowiec

1 tydzień temu
















