Cały czas trener piłkarzy ręcznych Industrii Kielce nie może korzystać ze wszystkich zawodników. W tym sezonie nie pojawili się jeszcze na boisku trzej rozgrywający Michał Olejniczak, Szymon Sićko i Czarnogórzec Milorad Bakić oraz skrzydłowy Arkadiusz Moryto. Wszyscy są kontuzjowani i przechodzą rehabilitację.
Wydaje się, iż najbliższej powrotu na boisko jest Milorad Bakić, który 11 sierpnia na treningu doznał złamania dwóch kości śródręcza i konieczny był zabieg.
– „Milo” pracuje coraz mocniej i jest już coraz bliżej powrotu. Już dotyka piłki. Wiemy, iż miał złamaną kość, a więc musimy uważać na to, aby gdzieś za gwałtownie nie łapał tej piłki, ponieważ możemy doprowadzić do skutku ubocznego, którym będzie po prostu odnowienie tej kontuzji. Myślę, iż jest on bliżej niż dalej powrotu na boisko. – powiedział drugi trener Industrii Kamil Siedlarz.
Michał Olejniczak na początku letnich przygotowań doznał urazu łąkotki. Rozgrywający Industrii 6 sierpnia przeszedł zabieg artroskopii, którego celem była naprawa uszkodzonej łąkotki, polegająca na usunięciu jej fragmentu.
– Michał cały czas jest na etapie rehabilitacji. To, iż przechodzi krok dalej, nie oznacza, iż ta rehabilitacja już się skończyła, ponieważ jeszcze potrzebujemy trochę czasu, aby Michał wrócił na pełne obroty. Nie zapominajmy, iż to był uraz nogi, a nie ręki, który pozwalałby mu na większą pracę fizyczną. Natomiast uraz nogi wymaga tego, aby stopniowo wchodzić w obciążenia, w tę pracę fizyczną, dlatego myślę, iż jeszcze będziemy musieli chwilę poczekać na Michała – powiedział Kamil Siedlarz.
Optymistyczna wersja mówiła, iż rehabilitacja potrwa osiem tygodni, a więc popularny „Olej” być może będzie gotowy na pierwszy mecz z SC Magdeburg 7 października w Hali Legionów.
Znacznie dłuższa przerwa czeka Arkadiusza Morytę i Szymona Sićkę, którzy są w trakcie rehabilitacji po operacjach barku i kolana. Oni raczej nie pojawią się na parkiecie w tym roku.



1 godzina temu













