Ratusz wydaje pilny komunikat dla wszystkich mieszkańców Warszawy. Służby miejskie postawione na nogi

1 godzina temu

Warszawa wydała pilny komunikat dla mieszkańców. Synoptycy zapowiadają opady deszczu, które mogą gwałtownie zamienić się w gołoledź. To oznacza jedno – ulice i chodniki mogą stać się niebezpieczne, a zwykły spacer albo krótka jazda autem mogą skończyć się upadkiem lub stłuczką.

Fot. Warszawa w Pigułce

Miasto apeluje o ostrożność i prosi, żeby zwolnić. Dotyczy to zarówno kierowców, jak i pieszych. Szczególnie tych, którzy wychodzą rano do pracy, prowadzą dzieci do szkoły albo wracają późnym wieczorem, gdy nawierzchnia bywa najbardziej zdradliwa.

Deszcz i nagłe oblodzenie. Najgorszy scenariusz w kilka minut

W takich warunkach najgorsze jest to, iż nie zawsze widać zagrożenie. Chodnik może wyglądać normalnie, a w praktyce być cienką taflą lodu. Wystarczy krok za szybko, skręt w bok albo zejście z krawężnika i problem gotowy.

Miasto przypomina, żeby uważać na:

  • chodniki i przejścia dla pieszych,
  • schody i kładki,
  • okolice przystanków, gdzie ludzie się spieszą,
  • miejsca zacienione, gdzie lód trzyma się dłużej.

ZOM w gotowości. Posypywarki wyjadą na trasy autobusów

Zarząd Oczyszczania Miasta Warszawa jest w pełnej gotowości. Miasto zapowiada, iż posypywarki wyjadą na ulice, którymi kursują autobusy miejskie. To ważne, bo właśnie tam ruch jest największy, a warunki potrafią zmienić się błyskawicznie.

Równolegle w teren mają wyjść ekipy z piaskiem. Będą pracować na chodnikach, przejściach dla pieszych, schodach i kładkach. Czyli tam, gdzie najłatwiej o poślizgnięcie się i upadek.

Mogą być opóźnienia w komunikacji miejskiej

Warszawa uprzedza też mieszkańców, iż w takich warunkach możliwe są opóźnienia w kursowaniu komunikacji miejskiej. To nie jest straszenie, tylko prosta konsekwencja śliskich ulic. Autobusy i tramwaje muszą jechać wolniej, a czasem dochodzi też do utrudnień na trasach.

Jeśli ktoś dziś planuje istotny dojazd, lepiej wyjść wcześniej i mieć zapas czasu. Zwłaszcza rano i po południu, gdy miasto jest najbardziej zatłoczone.

Miasto apeluje do zarządców. Chodzi o piasek i reakcję „na bieżąco”

W komunikacie pojawił się też mocny apel do zarządców pozostałych chodników i ulic. Miasto prosi, żeby przygotowali zapasy piasku i reagowali od razu, kiedy tylko warunki zaczną się pogarszać.

To ważne, bo nie wszystkie chodniki są w gestii miasta. Część należy do wspólnot, spółdzielni albo prywatnych zarządców. A to właśnie te miejsca często robią się najbardziej niebezpieczne.

Nie tylko lód. Warszawa przypomina o soplach i śniegu na dachach

Miasto zwraca uwagę również na inne zimowe zagrożenia. Chodzi o zwisające sople i zalegający na dachach śnieg. To rzeczy, które potrafią wyglądać „jak z pocztówki”, ale w praktyce mogą stanowić realne zagrożenie dla przechodniów.

Wystarczy chwila i taki sopel może spaść wprost na chodnik. Dlatego lepiej nie przechodzić tuż pod okapami i uważać przy kamienicach oraz starszych budynkach.

Jeśli wychodzisz z domu, potraktuj ostrzeżenie poważnie

Jeśli dziś wychodzisz z domu, potraktuj to serio. To nie jest zwykłe „zimno i mokro”. Gołoledź potrafi zrobić chaos w mieście w kilkanaście minut.

Zwolnij za kierownicą. Uważaj na hamowanie i zakręty. A jeżeli idziesz pieszo, postaw na stabilne buty i spokojny krok. Najwięcej upadków zdarza się wtedy, gdy człowiek się spieszy i „tylko na chwilę” wyskakuje na zewnątrz.

Jeżeli możesz, zaplanuj drogę tak, żeby ominąć schody, kładki i śliskie skróty. Czasem lepiej dojść 3 minuty dłużej, niż wracać z bólem i obitą ręką.

Idź do oryginalnego materiału