Sąd potwierdził kierunek Krakowa. Aleksander Miszalski obronił Strefę Czystego Transportu

1 dzień temu

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie to polityczny i merytoryczny sukces prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Choć sąd zakwestionował część technicznych zapisów uchwały o Strefie Czystego Transportu, nie podważył jej istoty ani celu. Kraków zachowuje narzędzie walki o czyste powietrze, a linia obrony miasta — konsekwentnie budowana przez prezydenta w ostatnich dniach — okazała się skuteczna.

Wyrok WSA: fundament SCT nienaruszony

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpoznając skargi na uchwałę Rady Miasta Krakowa w sprawie Strefy Czystego Transportu, nie podzielił zasadniczych zarzutów przeciwników SCT. Sąd zakwestionował wybrane rozwiązania szczegółowe, jednak nie zanegował prawa miasta do wprowadzenia strefy ani jej celu — ochrony zdrowia mieszkańców.

Cieszę się, iż sąd pochylił się nad naszą argumentacją i ją przyjął. Strefa Czystego Transportu to kwestia zdrowia i życia Krakowian i osób przyjeżdżających do Krakowa. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy włączyli się w sprawę, wsparli nas – powiedział po ogłoszeniu wyroku prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.

To najważniejsze rozstrzygnięcie, ponieważ oznacza, iż SCT jako instrument polityki publicznej pozostaje w mocy, a Kraków nie musi wycofywać się z obranej strategii ograniczania emisji transportowych.

Kilka dni intensywnej obrony stanowiska

W dniach poprzedzających ogłoszenie wyroku prezydent Aleksander Miszalski prowadził intensywną ofensywę argumentacyjną, jasno komunikując, iż Strefa Czystego Transportu:

  • nie jest arbitralną decyzją polityczną,

  • wynika z obowiązujących przepisów prawa,

  • stanowi reakcję na realne, udokumentowane przekroczenia norm jakości powietrza, w szczególności dwutlenku azotu (NO₂).

Prezydent konsekwentnie podkreślał, iż miasto nie miało pełnej swobody wyboru, a zaniechanie działań narażałoby Kraków na odpowiedzialność prawną i zdrowotną.

Prawo do czystego powietrza nie podlega negocjacjom”

W swoich wystąpieniach Miszalski akcentował, iż spór wokół SCT nie jest wyłącznie konfliktem politycznym czy komunikacyjnym, ale dotyczy podstawowego prawa mieszkańców do życia w bezpiecznym środowisku.

Prawo do czystego powietrza nie jest kwestią uznaniową ani przedmiotem politycznego targu. Miasto ma obowiązek chronić zdrowie swoich mieszkańców, szczególnie dzieci, seniorów i osób przewlekle chorych — argumentował prezydent w jednym z ostatnich wystąpień.

Ten przekaz — oparty na danych, dokumentach i odpowiedzialności instytucjonalnej — wyraźnie wybrzmiał także w uzasadnieniu sądu.

Sąd: ochrona zdrowia jest wartością nadrzędną

Choć pełne pisemne uzasadnienie wyroku zostanie dopiero opublikowane, już dziś wiadomo, iż sąd nie zakwestionował konstytucyjnej legitymacji działań miasta. Ochrona zdrowia publicznego została potraktowana jako wartość, która może uzasadniać ograniczenia w korzystaniu z przestrzeni miejskiej — pod warunkiem zachowania proporcjonalności.

To istotny sygnał nie tylko dla Krakowa, ale także dla innych dużych miast w Polsce, stojących przed podobnymi decyzjami.

Co dalej ze Strefą Czystego Transportu?

Wyrok jest nieprawomocny, a miasto zapowiada analizę wskazanych przez sąd elementów wymagających korekty. Jednocześnie prezydent Miszalski jasno deklaruje, iż SCT pozostanie jednym z filarów polityki zdrowotnej i transportowej Krakowa.

Dzisiejsze rozstrzygnięcie pokazuje, iż konsekwencja, oparcie się na faktach i czytelna komunikacja z opinią publiczną przynoszą efekty — choćby w sprawach budzących silne emocje społeczne.

(PB)

Idź do oryginalnego materiału